o książkach dla dzieci i młodzieży

Wpisy z tagiem: przyjaźń

poniedziałek, 23 stycznia 2012

Jakiś spokój jest w tej książeczce. Taka jest kolorowa, ale nie pstra. Takie bogactwo w ilustracjach, ale nie ma przesytu. Nie jest to baśń, ani nie opowiastka, ani nie sen. Raczej narysowane marzenie. Mała Hauni nie może zasnąć, więc bawi się swoimi najcenniejszymi skarbami spoczywającymi na dnie szklanego dzbana. Patrzy, jak na wyłożonym masą perłową grzebieniu grają promienie światła, przygląda się własnemu odbiciu w dzbanie. I nagle zamiast swojej twarzy widzi jasną buzię jakiejś dziewczynki. To Klara, która mieszka tak daleko, że kiedy u Hauni zapada noc, Klara już budzi się do nowego dnia. Dziewczynka o jasnej twarzy opowiada małej Koreance o tym, jak pięknie jest nurkować w morskich falach, by na dnie morza szukać najpiękniejszych muszli. Hauni przechodzi za zasłonę wyobraźni i już tańczy w wodzie wraz z Klarą. Rano będzie myśleć o nowej przyjaciółce i o wszystkich tych dzieciach z dalekich krajów, z którymi mogłaby się zaprzyjaźnić.
Autorka i ilustratorka, Lee Hyun Kyung nadała swej książce niezwykły czar. Każda stronica jest małym dziełem, obrazem, barwnym, zawsze delikatnym, wiernym wyrafinowanej estetyce koreańskiej. Rysowniczka dba o szczegół, ale też jej ilustracje mają w sobie przestrzeń i oddech. Żyją własnym życiem. Wszystkie bez wahania mogłabym powiesić nad łóżeczkiem Marianny.
Subtelna opowieść o przyjaźni i tęsknocie. Tej przyjemnej, nie tej bolesnej. Piękna książka, której tekst czyta się przyciszonym głosem, a na każdej stronicy chce się zatrzymać, żeby przesunąć po niej dłonią.

Kwiaty Orientu 2010

wtorek, 14 czerwca 2011

Ten temat ostatnio często powraca w naszych rozmowach. Czy Bartek, pyta mój syn Ignaś, może mi zabronić przyjaźnienia się z Antkiem? Pola chce wiedzieć, dlaczego jej przyjaciółka woli ostatnio bawić się z kim innym. To dla mnie trudne rozmowy, bo jak w jasny sposób przekazać kilkulatkom niuanse przyjaźni?

Może w tym pomóc książka „Chcę mieć przyjaciela. O dziewczynce, która chciała zaprzyjaźnić się z krokodylem” Elżbiety Zubrzyckiej. Odpowie na część pytań, bo nie na wszystkie. Temat trudny, ale w tym przypadku sprzedany atrakcyjnie.

Mała dziewczynka nie ma się z kim bawić i szuka przyjaciela. Zastanawia się, kto mógłby nim być, a kto nie. Idealny byłby miś koala, ale na swojej drodze dziewczynka spotyka krokodyla. On również czuje się samotny, szybko więc nawiązują kontakt. Wkrótce jednak okazuje się, że zwierzak nie szanuje jej uczuć, może być nawet niebezpieczny. Historia jest napisana prostym, przejrzystym językiem. Bohaterowie ilustrują pewne typy i postawy: dziewczynka - naiwną i łatwowierną, krokodyl - egoistę, niezdolnego do odwajemnienia uczuć i miś koala (który w końcu się zjawia) - mądrego, opiekuńczego przyjaciela. Bardzo ożywiają tę historię barwne ilustracje Marianny Jagody-Mioduszewskiej. Ciekawym pomysłem są też pytania, które podczas lektury można zadać dziecku (kto nadaje się na twojego przyjaciela? Kto nie mógłby nim być?). Choć całość mogłaby być napisana z większą finezją (chodzi mi o stronę literacką), doceniam podjęcie waznego tematu. Mi ta książka juz pomogła w rozmowach z dziećmi.

Tagi: przyjaźń
14:46, giraffe
Link Dodaj komentarz »
wtorek, 12 kwietnia 2011

Tradycyjnie napisana historia ze świata zwierząt dla młodszych przedszkolaków. Bohaterem jest Jeżyk, wprowadzający się do ogrodu chłopca Marcina. Jeżyk urządza sobie mieszkanie pod jabłonią i szybko znajduje przyjaciół. Codzienne zdarzenia z życia ogrodu przeplatają się z przygodami bardziej dramatycznymi - wyprawą do nory lisa, który uwięził koguta, uwolnieniem biedronki zaplątanej w pajęczą sieć. Z całości płynie nauka o wartości przyjaźni, o tym, że warto wspierać się w różnych sytuacjach i przedsięwzięciach. Można też wyczytać krytykę niektórych zachowań ludzi - np. trzymania psów na łańcuchu. Ciepłą, spokojną narrację świetnie uzupełniają klasyczne ilustracje. Mi odrobinę brakowało w tych opowieściach napięcia, ale młodszym dzieciom książka powinna się podobać.

wtorek, 02 listopada 2010


Historia stara jak świat: Tymon jest czarnym kosem, który mieszka w lesie, Szymon – mewą żyjącą nad morzem, pewnego razu spotykają się i zaprzyjaźniają. Razem lecą do nadmorskiego miasteczka, w którym wszystkie ptaki są białe i podobne do Szymona. Początkowo mewy tylko z zaciekawieniem przyglądają się kosowi, z czasem zaczynają okazywać mu wrogość. Szymon staje w obronie przyjaciela, obaj opuszczają miasteczko i zamieszkują w pobliskim lesie. Tu, w chatce na drzewie, Tymon uczy Szymona, że książki mogą służyć do czegoś innego niż tylko rozpalanie ognia. Codziennie wieczorem czyta mu, nie zdając sobie sprawy, że ma także innych słuchaczy – pod oknem zbiera się coraz więcej zaciekawionych mew. W ten sposób, dzięki książkom, mewy zaakceptują Tymona.

„Mój przyjaciel Szymon” to ciepła i mądra historia o przyjaźni, lojalności, tolerancji, którą można czytać już dwu- czy trzylatkom. Stosunki w świecie zwierząt są tu oczywiście odzwierciedleniem sytuacji, które zdarzają się w świecie ludzi. Ilustracje są atrakcyjnie, dzięki nim dziecko „wyczyta” z tej lektury dodatkowe treści – gdzie mieszkają i czym zajmują się mewy żyjące w porcie (dorośli wypatrzą tu nawet piwny bar), jak różnią się od siebie ubiorem. Nie są to jednocześnie cukierkowe obrazki, ale pełne szczegółów, żywe i dowcipne ilustracje. Ich autorka, belgijka Kitty Crowther, jest laureatką Nagrody Pamięci Astrid Lindgren, jednego z najbardziej prestiżowych wyróżnień przyznawanych twórcom kultury dziecięcej.



poniedziałek, 31 maja 2010
Pasuje mi w tej książce wszystko: format, ilustracje, rodzaj dowcipu, sposób narracji.
Florka jest ryjówką o mentalności 5-latki. W czasie wakacji poznała myszkę Józefinę. Rozstanie było niezwykle trudne, ale przyjaciółki obiecały, że będą do siebie pisać listy. I taką właśnie formę ma ta książka. Zmieniają się pory roku, ale wymiana listów między Florką a Józefiną nie ustaje. To nie tylko opowieść o przyjaźni, która przetrwała próbę czasu. Bohaterką jest Florka, Józefinę poznajemy tylko jako adresatkę listów. Ryjówka zwierza się myszce ze swoich radości, wątpliwości i problemów. W jej życiu szykują się rewolucyjne zmiany: będzie miała rodzeństwo. W dodatku okazuje się, że na świat przychodzą bliźnięta. Florka oczywiście bardzo przeżywa tę sytuację, rodzice są zaabsorbowani Wrzaskunem i Wyjcem, jak nazwała swoje rodzeństwo starsza siostra... Na szczęście na odsiecz przybywa babcia.
Florka jest opisana tak świetnie, że czytając książkę miałam przed oczami nie tylko jej wygląd (ilustracje Jony Jung nawiązują moim zdaniem do Tove Janson), ale nawet nieco piskliwy głosik i mimikę.
Przygody Florki opisane są też w książce "Florka. Z pamiętnika ryjówki". I uwaga, super wiadomość - jesienią ma się ukazać kolejna część!
Tagi