Pan Toti, jego przyjaciel Hehel i
złośliwe bliźniaki przypominają trochę skandynawskie trolle. Są bohaterami
nowej serii książeczek Skrzata, przeznaczonej dla dzieci powyżej 5
lat, rozpoczynających naukę czytania. Opowiastki o Panu Totim mają
im to ułatwić – służy temu np. ciekawy zabieg, polegający na
tym, że każdy z bohaterów „wypowiada się” innym kolorem
czcionki. Pomysł interesujący, ale wykonanie szwankuje.
Historia jest ciekawa – pan Toti
znajduje w piwniczce pod swoim domem kawałek rury i zastanawia się,
do czego można jej użyć. Jego pomysły i projekty oglądamy na
ilustracjach, znajdziemy tu również np. mapę wykonaną przez
bohatera i przepis na ciasteczka, które piecze z przyjacielem.
Zabawę przerwie powódź, która nawiedza wyspę. Okaże się, że
rura może posłużyć do ratowania zalanego domu złośliwych
bliźniaków.
Nie jest jednak szczęśliwym pomysłem
podsuwanie tej książki dzieciom zaczynającym dopiero samodzielne
czytanie. Czcionka mogłaby być odrobinę większa, a opracowanie
graficzne bardziej przemyślane, tak by np. nie dzielić zdań między
stronami. W druku zdarzył się również błąd – wypadała
jedna z wypowiedzi bohaterów, co wprowadzi dziecko w dezorientację.