Nie będzie to głos w dyskusji, czy czytać dzieciom oryginalne wersje baśni znanych z dziesiątek adaptacji: o Czerwonym Kapturku, Kopciuszku, Jasiu i Małgosi, Królewnie Śnieżce. Nie zamierzam się mądrzyć, w tej sprawie ufam intuicji dzieci. Moje historie braci Grimm uwielbiają. Ze szczególną uwagą wsłuchują się w te fragmenty, które zdaniem wielu dorosłych są zbyt okrutne czy drastyczne. Świetnie też orientują się w strukturze baśni i rządzących w niej zasadach (powtórzeniach, czy atrybutach bohaterów, które ułatwiają ich identyfikację ze stroną dobra lub zła). Być może dzieci o wiele lepiej rozumieją umowność świata baśni - ale przecież miałam się nie mądrzyć.
W nowym, okazałym wydaniu baśni spisanych przez niemieckich językoznawców znalazło się kilkanaście opowieści, w tym tych najbardziej popularnych, wymienionych na początku. Są wśród nich również mniej znane. Czarno - białe ilustracje Suren Vardaniana dobrze oddają klimat tych historii - pełne są rozmachu, a jednocześnie pozostają symboliczne i niedopowiedziane.
Wydawnictwo Skrzat, 2011