Fabuła prosta. Przesłanie jasne. Czemu nie przeczytać jeszcze raz o tym, że w miłości nie ma rzeczy niemożliwych. Tym bardziej, że pisze mistrz układania zdań - jeden z moich ulubionych noblistów - peruwiańczyk Mario Vargas Llosa. Udało mu się napisać książkę dla dzieci - napisać ją tak, że jest jak stara baśń (baśń obywatelka świata - mogłaby powstać w dowolnym zakątku świata) i jak wzruszająca współczesna historia. To sztuka.
Polskie wydanie jest niezwykłe dzięki niecodziennym ilustracjom. Niecodziennym jak na książkę dla dzieci. Fantastycznie wkomponowane w grafikę zdjęcia portrety. Czytelnik od samego patrzenia dorośleje. Perełka. Dobra książka na prezent dla ludzi w różnym wieku.
W świecie jest zilustrowana inaczej - pięknie acz dziecinnie.
Jedna wada - czytania starcza na pięć minut. Smakować można dłużej.