o książkach dla dzieci i młodzieży

Wpisy z tagiem: wampiry

sobota, 09 lipca 2011

Obiecywałam sobie ciut więcej po tej książce. A teraz mam mieszane uczucia.
Czy gdybym była nastolatką oczarowaną "Zmierzchem", podobałaby mi się bardziej?

Mieszanka wszystkiego - harlekina i horroru, thrillera i komedii. Są w niej sceny z trudnego życia amerykańskiego licealisty i z serialu o glinach z miasta, scenki z życia wampirów przez stulecia (słynnych i mniej słynnych) i życia rodzinnego ludzi. Są trupy i romantyczne pocałunki, leje się krew i sączą się miłosne wyznania zdradzonych kochanków i żale nieślubnych dzieci. Mieszanka.
A treść taka: Pewnej wampirzej rodzinie abstynencja nie wyszła na zdrowie. Zresztą nie tylko samej rodzinie, mieszkającym wokół również. Rozwiązanie akcji, jakże kompromisowe - całkowitą abstynencję zastępuje rozsądne dawkowanie kupowanej w szemranym podziemnym lokalu krwi wampirów.
Napisana z humorem. Humorem pochodzenia brytyjskiego w czarnym kolorze.

"Peter i Helen piją w łóżku krew. Postawili na kulturę - piją z kieliszków do wina kupionych w Heal's tuż przed zeszłorocznym Bożym Narodzeniem."

środa, 12 maja 2010

Na okładce duch z głową pod pachą, w środku jeszcze straszniej: rodzina wampirów, kościotrup i potwór przypominający Frankensteina. Miejsce akcji to stary dom stojący w ciemnym lesie, zamieszkany przez uroczą acz nieco rozkapryszoną dziewczynkę - Kruszynkę, jej łagodną mamę no i całą tę zgraję rodem z horrorów. I to wszystko w książce obrazkowej dla przedszkolaków.

Pomysł szwedzkich autorek polega na tym, żeby oswoić strach poprzez śmiech i pokazać, że nawet najokropniejszy potwór ma swoją małą myszkę, przed którą ucieka. Pomysł o tyle dobry, co ryzykowny, bo nagromadzenie różnych strachów na kartach tej książki jest naprawdę spore. Trudno nie wybuchnąć śmiechem na widok kościotrupa w pantofelkach i berecie w kwiatki, ale nawet dorosłemu przejdą ciarki po plecach gdy przeczyta, jak zza drzwi strychu dobiega schrypnięty głos: „kapie krew, kapie krew”

Historia opisana jest z pomysłem i ma strukturę łańcuszkową: jedno straszydło płoszy z kryjówki następne i tak wędrują w dziwacznym korowodzie przez dom Kruszynki. Autorki świetnie stopniują napięcie - gdy już nam się wydaje, że wszyscy goście nie z tego świata opuścili dom, okazuje się, że historia ma jednak swój ciąg dalszy. Do tego potęgujące grozę ilustracje, na których pojawiają się złowieszcze cienie, latają nietoperze, świeci księżyc w pełni, a spod łóżka wystają czyjeś stopy.

Moje dzieci przy tej lekturze wybornie się bawiły, ale wyobrażam sobie też kilkulatki, które po pierwszych akapitach trząść się będą ze strachu. Dlatego lepiej, żeby pierwszymi czytelnikami tej książki byli rodzice.

piątek, 26 marca 2010
Książka mocno promowana, okładkę widać na ulicznych bilbordach. Nie dla mnie.
W "Zmierzchu" wampiry były prowincjonalne. Tu dla odróżnienia nowojorskie i w dodatku z  wyższych sfer. Bohaterami-wampirami są uczniowie ekskluzywnego liceum - dzieci najbogatszych, najbardziej wpływowych mieszkańców Nowego Jorku. Najpiękniej i najmodniej ubrani w (tu wpisz topowe marki projektantów sam, bo ja znam tylko Manolo Blahnika  z serialu Seks w wielkim mieście).
Bohaterowie z plastiku. Dziewczyny marzą o karierze modelki, chodzą do salonów piękności, wybierają stroje na imprezy. Wydaje się, że dysponują nieograniczonym dostępem do pieniędzy, mają samochody, karty kredytowe (chociaż po sesjach zdjęciowych modelek piszczą z zachwytu, że pozwolono im zatrzymać parę dżinsów). Jak organizuje się imprezkę w takim towarzystwie? Rodzice wyjechali, więc bierze się firmę, która wywozi meble z domu, żeby się nie zniszczyły, a przywozi inne, designerskie i wynajmuje się katering i firmę sprzątającą. Śmiesznie?
Wątek wampiryczny i kryminalny lepszy od obyczajowego. Do świata nieśmiertelnych błękitnokrwistych puka zło, a nieśmiertelność przestaje być czymś pewnym. Tajemnicza śmierć uczennicy liceum jest zagadką, której rozwiązanie ma napędzać akcję powieści, co z tego, jak akcja utyka w tych wszystkich sesjach modelkowych, przebierankach, zakupach, rautach i rozmowach o strojach.Zresztą widać, że w planach jest następnych naście tomów, także akcja tylko się zawiązuje.
Jak dla mnie - "Plotkara" z domieszką wampira.

Książkę otrzymałam od Wydawnictwa Jaguar.
Tagi: wampiry
08:16, zefi-rynna , nastolatki
Link Dodaj komentarz »
Tagi