o książkach dla dzieci i młodzieży

Wpisy z tagiem: czworonogi

piątek, 16 grudnia 2011

Jakiś czas temu pismo The New York Times ogłosiło listę dziesięciu najpiękniej ilustrowanych książek dla dzieci 2010 roku. Zajrzałam do tej listy – piękne, różnorodne wydawnictwa, z których większość chciałoby się kupić natychmiast. Mam dziki plan, że uda mi się zdobyć wszystkie zwycięskie książki i stopniowo je tutaj przedstawiać.
Na pierwszy ogień idzie „Hondo i Fabian” napisana i zilustrowana przez Petera McCarty'ego. Książka nagrodzona także medalem Caldecotta – nagrodą przyznawaną co roku przez amerykańskie Stowarzyszenie Bibliotek Dziecięcych autorowi najlepiej zilustrowanej książki dla dzieci.
To prosta opowieść o psie (Hondo) i kocie (Fabian) albo też o jednym zwykłym dniu z ich życia. Kiedy Hondo śpi pod oknem, Fabian drzemie na parapecie. Kiedy Hondo rusza na wycieczkę nad morze, Fabian zostaje w domu, by bawić się ze swoją kilkuletnią panią. Kiedy Hondo rzuca się na fale, Fabian sunie po lśniącej podłodze. W końcu pies wraca do domu, oba zwierzaki jedzą kolację i najedzone kładą się brzuchami do góry na swoich ulubionych miejscach – Hondo pod oknem, a Fabian na parapecie.
Rysunek McCarty'ego jest miękki i delikatny. Aż ma się ochotę zanurzyć w puszystej kociej sierści i pogłaskać psi grzbiet. I prawie słyszy się ciche stąpanie krągłych łapek. W tej miękkości kryje się właśnie cały urok. A prościutka historyjka, właściwie o niczym, jest kojąca jak leniwa kołysanka. Tę książkę czyta się cicho i powoli. Na kanapie. A potem można coś zjeść i pójść spać brzuchem do góry.

piątek, 04 marca 2011

Pamiętnik Wintera, szczeniaka rasy alaskan malamut, powinien się spodobać wszystkim tym, którzy psy mają i tym, którzy o posiadaniu czworonoga marzą. Winter – zadziorny, z białym ogonem zwieńczonym szarą kitką, białym pyskiem i śmieszną różową łatką przy nosie – podbije serce nie tylko swoich państwa z kart tej książki ale i czytelników.

Historia ma rytm szaleńczej, radosnej galopady za własnym ogonem. Winter co chwilę wpada w tarapaty, ucieka, nie poddaje się najbardziej wytrwałej tresurze, przynosi wstyd właścicielom na zawodach, rzuca się do biegu natychmiast, gdy na horyzoncie pojawi się inny pies, kot, koń, czy nawet krowa. Jego właściciele (Henryk, Hania i ich dzieci - Alek i Julka) bez ustanku lądują w błocie, muszą tłumaczyć się za swego podopiecznego i naprawiać szkody, które wyrządził. I choć na początku nie za bardzo przypadają sobie do gustu – charakterny psiak z hodowli malamutów i miastowi państwo – to oczywiście z czasem nie będą mogli bez siebie żyć.

Oddechem podczas tej zwariowanej gonitwy za kolejnymi przygodami są całostronicowe ilustracje Joanny Rusinek.

Dobra lektura dla zwłaszcza dla tych, którzy przygotowuja się do przyjęcia pod swój dach czworonoga. Uczy, że taka decyzja to poważne zobowiązanie, że każde zwierzę ma swój charakter, który będziemy musieli zaakceptować. Bawiąc, tłumaczy wiele psich zachowań.

Tagi