
"Ulica Noży" to moja trzecia wizyta w zaułkach XVI wiecznego Amsterdamu. Od razu powiem, że wizyta niezwykle przyjemna. W księdze trzeciej Sagi Rodu Windjammerów główni bohaterowie nieco wydorośleli. Jade van Helsen - córka bezwzględnego bankiera, po śmierci ojca stara się pokazać w męskim świecie miejskich kupców jako osoba twarda i godna zaufania. I jej płeć, i młody wiek to przeszkody, które czynią to zadanie niezwykle trudnym. Jej rówieśnik Adam - głowa rodu Windjammerów wpada przez ambicję i co tu dużo mówić młodzieńczą zapalczywość w wielkie kłopoty. Wplątuje się w aferę szpiegowską i na moment zostaje piratem. Kto pomoże mu się wykaraskać z tarapatów? Wiadomo, córka lichwiarza -Jade. Czarnych charakter, mężczyzna w błękitnym płaszczu, zagraża im obojgu.
Dla czytelnika jest jasne, że ta para (Jade i Adam) jest dla siebie stworzona i w każdym tomie przeżywa ich iskrzenie (głównie nienawiścią), rozgrywki, rywalizacje, by pod koniec tomu nabrać pewnej nadziei, że może tym razem coś z tego będzie. Wzięłam udział w tej zabawie po raz trzeci, i nie czuję się znudzona..
Książkę otrzymałam od Wydawnictwa Jaguar.