Nie jest to książka o facebooku. Życie w niej opisane nie toczy się na ekranach komputera.
To historia o trzech drogach, którymi bohater - licealista z Legionowa dochodzi do zwrotnych punktów swojego życia. Pierwsze droga - nastolatka, który sprawdza czy jest heteroseksualistą, homoseksualistą czy biseksualistą. Druga droga (krótsza) - droga do przyznania się przed sobą i przed dziewczyną, kim jest. Na końcu tego przejścia jest coming out na facebooku. Następnie, prawem domina, także w szkole i w domu w tradycyjnej rodzinie z małego miasteczka. I ostatnia - długa droga do tego, by pozbierać się z zupełnego rozbicia, które nastąpiło po tym otwartym wyznaniu.
Ważna książka, bo temat seksualności nastolatków nie jest podejmowany w polskich książkach często (to i tak eufemizm).
Mam zastrzeżenia takie:
Za dużo elementów z romansideł i pudelka (kamerdyner, lordowskie moście, spadek, gwiazdy filmowe). Mam wątpliwości, czy to da się czytać z przyjemnością przez osoby, które nie trawią harlekinów. Zarówno przez chłopców jak i dziewczyny. Może im powiać nudą.
Na początku nie podobał mi się też taki przejaskrawiony kontrast braci bliźniaków - jeden miły gej a drugi prawie faszysta. Ale tylko na początku. Bracia zostali pokazani na wszystkie strony. W żadnym wypadku nie powstał czarno-biały obrazek.
Wydawnictwo Znak, 2012