|
o książkach dla dzieci i młodzieży
Wpisy z tagiem: chopin
piątek, 07 maja 2010
„nie było wówczas dziennikarzy, co by wyssali go ze szczętem więc mógł się zająć zabawami oraz czasami swym talentem”. „Małego Chopina” czyta się z przyjemnością też dzięki wyśmienitemu wierszowi, którego rytm zmienia się np. w zależności od tego, o jakim tańcu mowa. Ta książka powinna nosić podtytuł: jak udało mi się ściągnąć z pomnika Fryderyka Chopina (Rusinek pewnie by to ujął śmieszniej)
poniedziałek, 26 kwietnia 2010
To prezent z okazji Światowego Dnia Książki. Dzieciństwo i wczesna młodość kompozytora opowiedziana bez belferskiej koturnowości. W wersji dla dzieci. Raczej dla starszych przedszkolaków i pierwszoklasistów i zdecydowanie dla dziewczynek. Te, które lubią historie o miłości księżniczek i Barbie, będą słuchały z zachwytem o tym, jak guwerner Mikołaj Chopin zakochał się w chabrowych oczach Justyny - ochmistrzyni we dworze hrabiostwa Skarbków i o jak tych szafirowych oczach śnił. A potem marzył o małych Chopiniątkach. W zgrabnych i krótkich w historyjkach autorka wykorzystuje fragmenty tekstów pisanych przez młodego Fryderyka - listy do rodziny, Kurier Szafarski - gazetkę, którą Frycek wydawał podczas wakacji na wsi. Udało się stworzyć obraz chłopca, który oprócz talentu miał nieprzeciętne poczucie humoru, skory był do psot i potrafił zjednywać sobie przyjaciół. Jest może trochę za różowo, Anna Czerwińska-Rydel mocno lukruje historię rodziny Chopina, programowo, nie podejmuje żadnych przykrych tematów, np. śmierć młodszej siostry Emilki zostaje przemilczana w tekście. Ale lukier słów tonują ilustracje Józefa Wilkonia. Dzięki nim ta książka jest romantyczna i piękna. Prezentowa.
piątek, 15 stycznia 2010
|
Archiwum
Ostatnie wpisy
Zakładki:
AUTORKI BLOGA
Blog zaczytani w sieci
Blogi o książkach
Książkowo
Księgarnie
Oto wydawnictwa, które czasem przysyłają nam egzemplarze recenzenckie
Rysunki, ilustracje
Wydawnictwa, które jeszcze nie przysyłają nam egzemplarzy recenzenckich
Zaprzyjaźnione
Tagi
|