A może chcecie odpocząć od ambitnej nowoczesnej grafiki w dwóch kolorach? Prozy bardzo eksperymentalnej? Poezji konceptualnej? Może dziś akurat macie dość dyskusji na niezwykle trudne tematy? I chwilowo niekoniecznie oczekujecie od książki dla dzieci, że zajmie się od ręki przełamywaniem tabu?
Bardzo proszę.
Tym razem przedstawiam lekturę staroświecką, rymowaną, pełną ciepła (by nie powiedzieć ciepełka) i niegłupio lekką. W centrum zestawu wierszy Agnieszki Frączek stoją dom i rodzina, rodzinne tradycje, historie o dziadkach i przedmiotach, zabawach. Wierszy słucha się jak historii przy rodzinnym stole. A ilustracje Iwony Całej ogląda się jak rysunki z dobrej przedszkolnej teczki.
Może pod choinkę od babci i dziadka?
Wydawnictwo AWM, 2011