<?xml version="1.0" encoding="ISO-8859-2"?>
<rss version="2.0">
  <channel>
    <title>zaczytani</title>
    <link>http://zaczytani.blox.pl/html</link>
    <description>o książkach dla dzieci i młodzieży</description>
    <lastBuildDate>Tue, 15 May 2012 10:37:57 +0200</lastBuildDate>
    <item>
      <title>Joanna Guszta "O psie, który szukał"</title>
      <link>http://zaczytani.blox.pl/2012/05/Joanna-Guszta-O-psie-ktory-szukal.html</link>
      <description>&lt;p&gt;&lt;img style="float: left; margin-right: 8px;" src="http://zaczytani.blox.pl/resource/O_PSIE_KTORY_SZUKAL_300x300.jpg" alt="" width="225" height="300" /&gt;Bałam się, że to będzie jakaś pełna rozpaczy historia. O psie, który szuka &amp;#8211; czyli pewnie się zgubił albo w ogóle jest niczyj, porzucony, odepchnięty. Błąka się po mieście, nikt (prócz dzieci) nie zwraca na niego uwagi, grzebie w śmietniku, spogląda w wystawy sklepów mięsnych, popatruje (tęskno?) z zakurzonych chodników wprost w okna, za którymi siedzą mili staruszkowie, uśmiechnięte panie kioskarki, dobrze odżywione kotki. Do tego nie ma jednej łapy, więc dramat gotowy. Ale nie, na szczęście to zupełnie inna bajka, a żywot psa okazuje się całkiem szczęśliwy. I świat nie taki zły. Ja póki co nie chcę opowiadać mojej córce, że świat bywa beznadziejny, więc cieszę się, że tym razem psi los nie wyciśnie ani jej, ani mnie łez z oczu. Bardzo mi pasuje taki ton opowieści. Tym bardziej, że w tak niewymuszony sposób oswaja ona dziecko z niby bliskim, a jednak zawsze trochę tajemniczym światem psów. Tu zwierzęta są zwierzętami, nie zachowują się jak ludzie, jak to często w bajkach bywa.&lt;/p&gt;&#xD;
&lt;p style="margin-bottom: 0cm;" lang="pl-PL"&gt;Joanna Guszta stworzyła fabułę, którą rządzi suspens &amp;#8211; tę książkę czyta się niecierpliwie, żeby jak najszybciej dowiedzieć się, jakiej to ważnej rzeczy szuka mały pies ze spiczastymi uszami. Każda stronica i tekstem, i ilustracjami, otwiera nową scenerię, przedstawia nowych, zawsze ciekawych bohaterów, nową perspektywę. Piękne rysunki Marty Szudygi są z jednej strony dość nowoczesne, a jednocześnie przywołują klimat klasycznej polskiej ilustracji. Wyrafinowanej, dbałej o szczegóły, wspaniale zestawiającej kolory. Wydawnictwo &amp;#8222;Ładne Halo&amp;#8221; wydało na razie jedynie trzy książki. Ja czekam na następne.&lt;/p&gt;&#xD;
&lt;p style="margin-bottom: 0cm;" lang="pl-PL"&gt; &lt;/p&gt;&#xD;
&lt;p style="margin-bottom: 0cm;" lang="pl-PL"&gt;Ładne Halo 2012&lt;/p&gt;&#xD;
&lt;p&gt;&amp;#65279;&lt;/p&gt;</description>
      <author>flamboy@NOSPAM.gazeta.pl</author>
      <category>młodsze przedszkolaki</category>
      <guid>http://zaczytani.blox.pl/2012/05/Joanna-Guszta-O-psie-ktory-szukal.html</guid>
      <pubDate>Tue, 15 May 2012 10:37:57 +0200</pubDate>
    </item>
    <item>
      <title>Rafał Klimczak &amp;#8222;Nudzimisie i przedszkolaki&amp;#8221;</title>
      <link>http://zaczytani.blox.pl/2012/05/Rafal-Klimczak-8222Nudzimisie-i-przedszkolaki8221.html</link>
      <description>&lt;p class="MsoNormal"&gt; &lt;a href="http://zaczytani.blox.pl/resource/nudziprzyjaci.jpg" target="_blank"&gt;&lt;img style="margin-top: 10px; max-width: 800px; margin-bottom: 10px; float: left; margin-right: 10px; " src="http://zaczytani.blox.pl/resource/nudziprzyjaci_300x300.jpg" alt="" border="0" /&gt;&lt;/a&gt; &lt;/p&gt;&lt;p class="MsoNormal"&gt; Kubuś ma problemy z zaśnięciem, Jędruś jest smutny i nie&#xD;
chce się bawić z dziećmi w nowym przedszkolu, a Tadek jest niejadkiem. To&#xD;
problemy znane doskonale wielu przedszkolakom (i ich rodzicom). Jak je rozwiązać? Z pomocą przychodzą Nudzimisie - przesympatyczne, długouche stwory,&#xD;
które zajmują się odnudzaniem dzieci i pojawiają się zawsze wtedy, gdy któreś z&#xD;
nich woła głośno: &amp;#8222;Nuuudziiimiiiisieeeee&amp;#8221;.&lt;/p&gt; &#xD;
&#xD;
&amp;#8222;Nudzimisie i przedszkolaki&amp;#8221; to już trzecia część niezwykle udanego&#xD;
cyklu Rafała Klimczaka (wcześniej ukazały się &amp;quot;Nudzimisie&amp;quot; i &amp;quot;Nudzimisie i przyjaciele&amp;quot;). Choć konstrukcja wszystkich części  jest podobna (akcja&#xD;
dzieje się na przemian w świecie ludzi i krainie Nudzimisiów, stworzenia&#xD;
pomagają zaprzyjaźnionym dzieciom, ale mają też własne problemy do rozwiązania),&#xD;
kolejny tom przygód czyta się z taką samą przyjemnością jak poprzednie. Zasługą&#xD;
jest świetnie wykreowany, fantastyczny świat Nudzimisiów (rosną tu wymyślacze&#xD;
śniadań, muzykalne kwiaty, które budzą mieszkańców krainy, Nudzimisie jeżdżą na&#xD;
liściorolkach lub puszczają dmuchane latawce) oraz sympatyczne ilustracje&#xD;
Agnieszki Kłos - Milewskiej. Pewien kłopot po lekturze tej książki mogą mieć rodzice, których dzieci domagać będą się odpowiedzi, dlaczego gdy rozpaczliwie ogłaszają nudę, nie pojawia się natychmiast żaden Nudzimiś. Lepiej wcześniej pomyśleć nad odpowiedzią. &#xD;
Wydawnictwo Skrzat, 2012</description>
      <author>giraffe@NOSPAM.gazeta.pl</author>
      <category>przedszkolaki</category>
      <comments>http://zaczytani.blox.pl/2012/05/Rafal-Klimczak-8222Nudzimisie-i-przedszkolaki8221.html#ListaKomentarzy</comments>
      <guid>http://zaczytani.blox.pl/2012/05/Rafal-Klimczak-8222Nudzimisie-i-przedszkolaki8221.html</guid>
      <pubDate>Thu, 10 May 2012 21:45:37 +0200</pubDate>
    </item>
    <item>
      <title>Sophia Bennet "Projekt C"</title>
      <link>http://zaczytani.blox.pl/2012/05/Sophia-Bennet-Projekt-C.html</link>
      <description>&lt;p&gt;&lt;img style="float: left; margin-right: 8px;" src="http://zaczytani.blox.pl/resource/projekt_C.jpg" alt="" width="180" height="280" /&gt;  Recenzja z dedykacją:  Ukłony dla blogerek-szafiarek i modystek od blogującej o książkach.&amp;#65279;&lt;/p&gt;&#xD;
&lt;p&gt;Nie sądziłam, że taką przyjemność sprawi mi książka dla nastolatek, której bohaterkami są: młodociane modelki, nastoletnie gwiazdki Hollywood, młodziutkie projektantki mody i ich małoletnie sekretarki. Nie dziwicie się mojej rezerwie, prawda&amp;#65279;?&lt;/p&gt;&#xD;
&lt;p&gt;Akcja: Trzy szesnastoletnie przyjaciółki odkrywają niezwykły talent dwunastoletniej Crow - dziewczynki z Ugandy. I postanawiają jej pomóc - we wszystkim. W poradzeniu sobie ze szkołą i dysleksją, w odnalezieniu zaginionego w obozach uchodźców brata, w budowie szkoły w Ugandzie i wreszcie w oszałamiającej karierze projektantki mody (jednej z najmłodszych, jakie widział świat). &lt;/p&gt;&#xD;
&lt;p&gt;Chociaż sporą cześć książki wypełniają rozważania nad istotą twarzy idealnej modelki (musi mieć odpowiednio zarysowane kości policzkowe),  trzeba przyznać, że rozważaniom tym nie brak dystansu i ironii a "Projekt C" Sophii Bennet pozostaje bardzo udaną książką o ludziach, którzy mają pasję, a przy tym nie myślą tylko o sobie.&amp;#65279;&lt;/p&gt;&#xD;
&lt;p&gt; Wydawnictwo Egmont, 2011&lt;/p&gt;&#xD;
&lt;p&gt; &lt;/p&gt;</description>
      <author>zefi-rynna@NOSPAM.gazeta.pl</author>
      <category>nastolatki</category>
      <guid>http://zaczytani.blox.pl/2012/05/Sophia-Bennet-Projekt-C.html</guid>
      <pubDate>Tue, 8 May 2012 08:48:25 +0200</pubDate>
    </item>
    <item>
      <title>Ann Bonville, Teresa Murfin "Niegrzeczne stópki"</title>
      <link>http://zaczytani.blox.pl/2012/04/Ann-Bonville-Teresa-Murfin-Niegrzeczne-stopki.html</link>
      <description>&lt;p&gt;&lt;img style="float: left; margin-right: 8px;" src="http://zaczytani.blox.pl/resource/stopki.jpg" alt="" width="150" height="201" /&gt; Twoja córka jest w przedszkolu i marzy o tańcu? Wszystkie baletnice wydają Ci się kiczowate i stanowczo za różowe? I w ogóle co za pomysł, żeby była różowiutką łabędzicą w bezie z tiulu?&lt;/p&gt;&#xD;
&lt;p&gt;"Niegrzeczne stópki" spełniają marzenia najmłodszych dziewczynek o książce o tańcu a rodzica nie doprowadzają do mdłości od przelukrowania. Ilustracje są rozczulające, niepozbawione słodyczy, romantyzmu, ze starymi wzorami tapet, delikatnym rysunkiem szczegółów. Kilkuletnie baletnice na obrazkach są przecudnie koślawe, nieanorektyczne, mają grację stada słoniątek i mnóstwo ich radości życia. &lt;/p&gt;&#xD;
&lt;p&gt;A historia jest taka: Tytułowe niegrzeczne stopy należą do Tośki, która ma za siostrę idealną Amelkę. Mimo dobrych chęci Tośce nie udaje się doścignąć siostry w tańcu baletowym, stopy po prostu jej się nie słuchają, co w gruncie rzeczy wydaje się dość zabawne, przynajmniej niektórym, jak na przykład szkolnemu akompaniatorowi - panu Tiempo. To on pomoże odkryć dziewczynce jej talent. I Tośka radośnie postepuje ku nowym dniom.&lt;/p&gt;&#xD;
&lt;p&gt;Wydawnictwo G+J, 2012&lt;/p&gt;</description>
      <author>zefi-rynna@NOSPAM.gazeta.pl</author>
      <category>młodsze przedszkolaki</category>
      <guid>http://zaczytani.blox.pl/2012/04/Ann-Bonville-Teresa-Murfin-Niegrzeczne-stopki.html</guid>
      <pubDate>Mon, 30 Apr 2012 14:31:23 +0200</pubDate>
    </item>
    <item>
      <title>Paweł Mazur, Magdalena Pagińska &amp;#8222;Czy wróbelek doleci do Afryki? I inne wierszyki&amp;#8221;</title>
      <link>http://zaczytani.blox.pl/2012/04/Pawel-Mazur-Magdalena-Paginska-8222Czy-wrobelek.html</link>
      <description>&lt;p class="tylkopapier"&gt;&lt;img style="margin-top: 10px; max-width: 800px; margin-bottom: 10px; float: left; margin-right: 10px; " src="http://zaczytani.blox.pl/resource/wrobel.jpg" alt="" border="0" /&gt;Tylko na pozór wiersze dla najmłodszych to łatwy i prosty&#xD;
rodzaj twórczości, który uprawiać może każdy. To właśnie na tym polu można&#xD;
natknąć się na najczęstsze grzechy literatury dla dzieci: nachalny dydaktyzm,&#xD;
moralizatorstwo, grafomanię, wtórność pomysłów, banał i w końcu  - lekceważenie zmysłu estetycznego małych&#xD;
czytelników. Twórczość Pawła Mazura (autor tekstu) i Magdaleny Pagińskiej&#xD;
(ilustracje) z wszystkich tych pułapek wychodzi obronną ręką.&lt;/p&gt;&#xD;
&#xD;
&lt;p class="zwyklytekst"&gt;&amp;#8222;Czy wróbelek doleci do Afryki&amp;#8221; to zbiór zaledwie trzech&#xD;
dłuższych wierszy. Każdy z nich to prawdziwa perełka. Pierwszy opowiada o&#xD;
tytułowym wróbelku, który chciał się wybrać w podróż do ciepłych krajów. Drugi&#xD;
jest historią małego kotka, który boi się wskoczyć na płot. Trzeci to niemal&#xD;
filozoficzna powiastka o kozie wpatrującej się nocą  w gwiazdy. Wszystkie trzy wiersze zawierają świetnie zbudowaną&#xD;
historię, zakończoną dowcipną pointą.&#xD;
Łączą w sobie prostą, oszczędną formę z humorem. Paweł Mazur traktuje małych&#xD;
czytelników z powagą: używa słów, które mogą być niezrozumiałe dla kilkulatka,&#xD;
lecz robi to w taki sposób, by ich znaczenia dziecko mogło domyślić się z&#xD;
kontekstu. Uważny rodzic czytający dziecku tę książkę zwróci uwagę także na jej&#xD;
walory edukacyjne: pojawiają się w niej nazwy miast, krajów, kontynentów i&#xD;
gwiazdozbiorów, nawiązania do pór roku czy określenia, które pomogą w&#xD;
utrwaleniu pojęć związanych z czasem. Tekst uzupełniają atrakcyjne i nowoczesne&#xD;
ilustracje Magdaleny Pagińskiej - nie znajdziemy w nich dosłowności, lecz&#xD;
zabawę kreskę i kolorem. &lt;/p&gt;&lt;p class="zwyklytekst"&gt;Wydawnictwo Pestka, 2012&lt;/p&gt;</description>
      <author>giraffe@NOSPAM.gazeta.pl</author>
      <category>przedszkolaki</category>
      <guid>http://zaczytani.blox.pl/2012/04/Pawel-Mazur-Magdalena-Paginska-8222Czy-wrobelek.html</guid>
      <pubDate>Sun, 29 Apr 2012 10:19:54 +0200</pubDate>
    </item>
    <item>
      <title>Eliza Piotrowska "O stworkach ukrytych w kolorkach"</title>
      <link>http://zaczytani.blox.pl/2012/04/Eliza-Piotrowska-O-stworkach-ukrytych-w-kolorkach.html</link>
      <description>&lt;p&gt;&lt;img style="float: left; margin-right: 8px;" src="http://zaczytani.blox.pl/resource/ostworkach.jpg" alt="" width="261" height="280" /&gt;To kartonowa książka dla najmłodszych i przedszkolaków z wierszykami o zwierzętach i barwach. Może śmiało im służyć do nauki kolorów.&lt;/p&gt;&#xD;
&lt;p&gt;O ile poezja nie zrobiła na mnie wielkiego wrażenia, ilustracje wydają się zupełnie wyjątkowe. Kartonowe strony są przeplatane rysunkami na przezroczystej sztywnej folii. Na foliach autorka wykonała dosłownie po kilka kresek. Nałożone na tło tworzą bardzo ciekawą całość, która pozwala na  poszukiwania ukrytych w przyrodzie stworów. Rysunki są nowoczesne, niebanalne. Każdy ilustruje wierszowaną, kolorową bajkę. Jest bajka srebrna o zebrach, zielona o słoniach, żółta o kurkach, niebieska o pieskach itd. &lt;/p&gt;&#xD;
&lt;p&gt;Takiej książki nie widziałam. Podstawy mimetyzmu dla maluchów.&lt;/p&gt;&#xD;
&lt;p&gt;Wydawnictwo Diecezjalne Sandomierz, 2011&lt;/p&gt;</description>
      <author>zefi-rynna@NOSPAM.gazeta.pl</author>
      <category>najmłodsi</category>
      <guid>http://zaczytani.blox.pl/2012/04/Eliza-Piotrowska-O-stworkach-ukrytych-w-kolorkach.html</guid>
      <pubDate>Thu, 26 Apr 2012 17:11:27 +0200</pubDate>
    </item>
    <item>
      <title>ORWO Antologia</title>
      <link>http://zaczytani.blox.pl/2012/04/ORWO-Antologia.html</link>
      <description>&lt;p&gt;&lt;img style="float: left; margin-right: 8px;" src="http://zaczytani.blox.pl/resource/orwoantologia2_300x300.jpg" alt="" width="300" height="300" /&gt;&lt;/p&gt;&#xD;
&lt;p style="margin-bottom: 0cm;" lang="pl-PL"&gt;Wszyscy przez to przechodziliśmy. Czasem w radości, czasem w smutku. Każdy z nas miał dzieciństwo, które w nim zostało, pozostawiło mnóstwo śladów, kłębi się gdzieś głęboko i czasem, często niespodziewanie, powraca. Widzieliśmy i przeżywaliśmy rzeczy piękne, trudne, dziwne, raz niezrozumiałe dla nas z tamtego czasu, raz niepojęte dla dorosłych.&lt;/p&gt;&#xD;
&lt;p style="margin-bottom: 0cm;" lang="pl-PL"&gt;ORWO to nie jest książka dla dzieci ani o dzieciach. To książka dla nas, już dorosłych, którzy kiedyś byli dziećmi. I próbujemy z pewnymi rzeczami się uporać, na różne sposoby &amp;#8211; ubrać je w opowieść, czasem w bajkę, czasem w zwierzenie. Dlatego opowiadania te są tak różnorodne. Niektóre uderzają dosłownością i realizmem, inne pozwalają zanurzyć się w dziecięcej fantazji, jeszcze inne sięgają i odsyłają do książek, którymi sami karmiliśmy się w dzieciństwie. Nie ma tu cienia sentymentalizmu &amp;#8211; to czasem błogie, czasem bolesne powroty do aury, traum, emocji, lęków i marzeń sprzed wielu lat. Każde z opowiadań jest jak wyrazistą kreską zarysowany obrazek, w którym zamknęło się jakieś bardzo ważne, choć czasem pozornie błahe przeżycie. Każde też pokazuje, że nikt z nas nie wyrasta sam. Że otacza nas tysiące szeptów, opowieści, postaci, które pomagają nam stać się tymi, kim jesteśmy albo kim być chcemy.&lt;/p&gt;&#xD;
&lt;p style="margin-bottom: 0cm;" lang="pl-PL"&gt;Antologia ta jest niezwykła jeszcze z innego powodu. To piękna, mocna proza. Lista nazwisk autorów zaangażowanych w to przedsięwzięcie robi wrażenie: Iwasiów, Nasiłowska, Klimko-Dobrzaniecki, Rudnicki, Orbitowski, Rudzka, Wiedemann, Bargielska, Żulczyk, Brzezińska, Fiedorczuk, Rejmer. Towarzyszą im świetni polscy rysownicy i ilustratorzy, których prace, jak w najlepszych książkach, wyrastają na osobne dzieła.&lt;/p&gt;&#xD;
&lt;p style="margin-bottom: 0cm;" lang="pl-PL"&gt;Wydawnictwo Format postarało się o stosowną formę dla antologii &amp;#8211; już srebrzysta okładka, z tak dobrze nam znanym logo pewnej słynnej marki producenta klisz fotograficznych, przykuwa uwagę. Każde z opowiadań ma swoją barwę &amp;#8211; papier barwiony jest na różne kolory, zawsze jednak na tyle stonowane, aby nie zakłócały samej lektury. Numery stron widoczne są na środku każdej z nich, zaznaczone po prostu w tle tekstu, nie burząc jego układu. Cała książka jest starannie zaprojektowaną, piękną kompozycją pozbawioną, na szczęście, designerskiej przesady. Forma jest ważna, ale to przecież opowieść ma tu pierwszorzędne znaczenie.&lt;/p&gt;&#xD;
&lt;p style="margin-bottom: 0cm;" lang="pl-PL"&gt;Czytając kolejne opowiadania, miałam poczucie uczestnictwa w czymś bardzo osobistym. Osobistym nie tylko dlatego, że autorzy podzielili się ze mną swoim dzieciństwem, ale też i dlatego, że potrafili otworzyć drzwi do moich własnych przeżyć. Srebrzysta okładka staje się więc także lustrem, w którym odbijamy się my, czytający. Mgliście, ale i na tyle wyraźnie, żeby siebie zobaczyć.&lt;/p&gt;&#xD;
&lt;p style="margin-bottom: 0cm;" lang="pl-PL"&gt; &lt;/p&gt;&#xD;
&lt;p style="margin-bottom: 0cm;" lang="pl-PL"&gt;Wydawnictwo Format 2011&lt;/p&gt;&#xD;
&lt;p&gt;&amp;#65279;&lt;/p&gt;</description>
      <author>flamboy@NOSPAM.gazeta.pl</author>
      <category>dla różnych</category>
      <guid>http://zaczytani.blox.pl/2012/04/ORWO-Antologia.html</guid>
      <pubDate>Wed, 25 Apr 2012 10:47:22 +0200</pubDate>
    </item>
    <item>
      <title>Alyson Noel "Aura"</title>
      <link>http://zaczytani.blox.pl/2012/04/Alyson-Noel-Aura.html</link>
      <description>&lt;p&gt;&lt;img style="float: left; margin-right: 8px;" src="http://zaczytani.blox.pl/resource/Aura_AlysonNoelimages_product179788324590124.jpg" alt="" width="182" height="280" /&gt;Moja prawie jedenastoletnia córka pisze o książce Alyson Noel "Aura" dla szkolnej gazety. A ja mam prawo do przedruku:&lt;/p&gt;&#xD;
&lt;p&gt; "Śmierć. Słowo budzące dreszcze w każdym z nas. N ikt nie wie ,  jak wygląda życie po śmierci. Posłuchajmy więc, jak życie po śmierci wyobraża sobie Alyson Noel autorka książki &amp;#8222;Aura &amp;#8221;.&lt;/p&gt;&#xD;
&lt;p class="p3"&gt; Jej bohaterka Riley Bloom umiera w wypadku samochodowym. Książka o powiada  o jej przygodach i życiu po śmierci. Jeśli myślicie ,  że po śmierci w końcu odpoczniecie i będziecie całymi dniami i nocami grać w piłkę, to głęboko się mylicie. Po śmierci trzeba spać (tak naprawdę po śmierci jesteś kupką energii i więcej jej zużywasz) i p racować, choć praca po śmierci jest całkiem nie typowa. &lt;/p&gt;&#xD;
&lt;p class="p3"&gt; W zaświaty opisane przez Alyson Noel prowadzi droga przez most, który łączy ziemię, na której żyjemy i miejsce, do którego trafiamy, gdy już nas tu nie ma. &lt;/p&gt;&#xD;
&lt;p class="p3"&gt; Chwilę po przejściu na drugą stronę mostu Riley zostaje wezwana przez radę i dostaje pracę łowcy dusz. Polega ona na namawianiu dusz do przejścia na drugą stronę mostu. Tych, które się ociągają. Riley ta praca się bardzo podoba ,  gdyż strasznie tęskni do życia na ziemi. Jej  pierwszym zadaniem jest namówienie promienistego  chłopca na przejście po moście. Czy jej się uda? Przeczytajcie , a się dowiecie."&lt;/p&gt;&#xD;
&lt;p class="p3"&gt;Wydawnictwo Dolnośląskie, 2011&lt;/p&gt;&#xD;
&lt;p class="p3"&gt;Marysia&lt;/p&gt;</description>
      <author>zefi-rynna@NOSPAM.gazeta.pl</author>
      <category>młodsze nastolatki</category>
      <comments>http://zaczytani.blox.pl/2012/04/Alyson-Noel-Aura.html#ListaKomentarzy</comments>
      <guid>http://zaczytani.blox.pl/2012/04/Alyson-Noel-Aura.html</guid>
      <pubDate>Sun, 22 Apr 2012 15:50:30 +0200</pubDate>
    </item>
    <item>
      <title>Aneta Krella-Moch "Królewna Lenka ma zmartwienie", "Królewna Lenka nie chce być grzeczna"</title>
      <link>http://zaczytani.blox.pl/2012/04/Aneta-Krella-Moch-Krolewna-Lenka-ma-zmartwienie.html</link>
      <description>&lt;p&gt;&lt;a href="http://zaczytani.blox.pl/resource/lenka.jpg" target="_blank"&gt;&lt;img style="margin-top: 10px; max-width: 800px; margin-bottom: 10px; float: left; margin-right: 10px;" src="http://zaczytani.blox.pl/resource/lenka_200x200.jpg" alt="" border="0" /&gt;&lt;/a&gt; Przejadły mi się już serie książeczek dla dzieci z bohaterami przeżywającymi problemy zbliżone do tych, które mogą napotkać dwu-, trzy- i czterolatki. To oczywiście opinia rodzica, który ma za sobą całe godziny lektur o misiach i żółwiach bojących się ciemności, nie grzeszących grzecznością czy wciąż zapominających o posprzątaniu pokoju.&lt;/p&gt; &#xD;
&lt;br /&gt; &#xD;
Zapomnijmy jednak o gustach dorosłych. Problem z polską próbą takiej serii polega na czym innym - książeczki o królewnie Lence nie są oryginalne i świeże, idą utartymi ścieżkami tego rodzaju literatury dla najmłodszych. Budząca sympatię (choć niesforna) bohaterka ma problem, który rozwiązuje z pomocą swoich bliskich. Dzięki swoim rówieśnikom mieszkającym na dworze dowie się, że nie jest lubiana, bo jest nieznośna i niegrzeczna oraz że posiadanie rodzeństwa może być przygodą.  &#xD;
&lt;a href="http://zaczytani.blox.pl/resource/lenka2.jpg" target="_blank"&gt;&lt;img style="margin-top: 10px; max-width: 800px; margin-bottom: 10px; float: left; margin-right: 10px;" src="http://zaczytani.blox.pl/resource/lenka2_200x200.jpg" alt="" border="0" /&gt;&lt;/a&gt; &#xD;
Przesłanie jest oczywiste, zrozumie je każdy maluch. Dydaktyzm może razić dorosłych, dla dziecka będzie do zniesienia. Anna Krella - Moch postanowiła uczynić główną postacią swojego cyklu księżniczkę, co moim zdaniem zawęża krąg odbiorców - po książki te nie sięgną w księgarni rodzice chłopców. Historie o Lence bronią się barwnymi, trochę łobuzerskimi ilustracjami. &#xD;
Wydawnictwo Skrzat, 2012</description>
      <author>giraffe@NOSPAM.gazeta.pl</author>
      <category>przedszkolaki</category>
      <guid>http://zaczytani.blox.pl/2012/04/Aneta-Krella-Moch-Krolewna-Lenka-ma-zmartwienie.html</guid>
      <pubDate>Sat, 21 Apr 2012 08:41:33 +0200</pubDate>
    </item>
    <item>
      <title>"Tajemnica diamentów" w Teatrze Miniatura</title>
      <link>http://zaczytani.blox.pl/2012/04/Tajemnica-diamentow-w-Teatrze-Miniatura.html</link>
      <description>&lt;a href="http://zaczytani.blox.pl/resource/miniatura.jpg" target="_blank"&gt;&lt;img src="http://zaczytani.blox.pl/resource/miniatura_400x400.jpg" alt="" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt; &#xD;
&amp;quot;Tajemnica diamentów&amp;quot;, najnowszy spektakl gdańskiego Teatru Miniatur - adaptacja książki Martina Widmarka z serii &amp;quot;Biuro detektywistyczne Lassego i Mai&amp;quot; - to wartki, brawurowo wyreżyserowany kryminał, na którym bawić będą się zarówno dorośli, jak i dzieci.  Kryminały Widmarka mają dość prostą, zrozumiałą dla 7 - czy 8-latka konstrukcję. Para głównych bohaterów ma do rozwiązania zagadkę, krąg podejrzanych jest niewielki i każdy z nich ma motyw. Młodym detektywom udaje się wskazać winnego dzięki zdobytym dodatkowym informacjom oraz dedukcji. W &amp;quot;Tajemnicy diamentów&amp;quot; Lasse i Maja muszą dowiedzieć się, kto kradnie drogocenne kamienie ze sklepu jubilerskiego Muhammeda Karata.&lt;br style="color: rgb(30, 30, 30); font-family: Arial, sans-serif; font-size: 14px; line-height: 19px; " /&gt; Reżyser Ireneusz Maciejewski postanowił urozmaicić schemat powieści i wprowadził do przedstawienia dziennikarzy, którzy wtajemniczają w akcję, komentują ją, ale także wciągają do zabawy widownię.  Część dziennikarskich relacji &amp;quot;na żywo&amp;quot; oglądać możemy na telewizyjnym ekranie. Na scenie stanęła makieta miasteczka Valleby (mrugnięciem oka do widzów jest ustawienie na niej znanych gdańskich budynków - dworca, Zieleniaka czy kościoła Mariackiego, który w pewnym momencie służy jako punkt obserwacyjny Lassego). Momentami akcja przenosi się właśnie na makietę, po której poruszają się miniaturowe lalki czy pojazdy, przebieg zdarzeń śledzi tu dziennikarska kamera. Spektakl urozmaicają także &lt;a href="http://fm.tuba.pl/" class="external_link" style="color: rgb(0, 0, 0); text-decoration: none; border-bottom-width: 1px; border-bottom-style: solid; border-bottom-color: rgb(199, 199, 199); font-family: Arial, sans-serif; font-size: 14px; line-height: 19px; "&gt;piosenki&lt;/a&gt;  (teksty do nich napisała gdyńska poetka Joanna Herman, a muzykę - trójmiejska grupa Old Time Radio) - ich wykonanie nie jest jednak najlepsze. Momentami ta mnogość pomysłów reżyserskich spycha na drugi plan kryminalną intrygę, ale trzeba przyznać, że tempo przedstawienia nie pozwala na nudę. Maciejewski wyreżyserował w dodatku spektakl tak, że bawi on zarówno &lt;a href="http://www.edziecko.pl/edziecko/0,0.html" class="external_link" style="color: rgb(0, 0, 0); text-decoration: none; border-bottom-width: 1px; border-bottom-style: solid; border-bottom-color: rgb(199, 199, 199); font-family: Arial, sans-serif; font-size: 14px; line-height: 19px; "&gt;dzieci&lt;/a&gt; , jak i dorosłych.&lt;br /&gt; Prosta, choć pomysłowa jest scenografia Dariusza Panasa - oprócz makiety miasteczka na scenie znajdują się bowiem tylko trzy szafki, nawiązujące do biurowego wystroju z lat 60., które w kolejnych scenach, uzupełniane o pojedyncze elementy (kraty czy gablotę z drogocennymi kamieniami), pełnią różne funkcje: pokoju Lassego i Mai, komisariatu lub sklepu jubilerskiego. Świetne są także same lalki (ich autorem również jest Dariusz Panas), zwłaszcza przerysowany Muhammed Karat i Lollo Smitt, wystylizowany na blond Elvisa Presleya. Wyraziste lalki nawiązują z jednej strony do książkowych ilustracji, z drugiej strony Panas wprowadził do projektów mnóstwo własnych pomysłów.&lt;br style="color: rgb(30, 30, 30); font-family: Arial, sans-serif; font-size: 14px; line-height: 19px; " /&gt; &amp;quot;Tajemnica diamentów&amp;quot; na scenie Teatru Miniatura to wartki, brawurowo wyreżyserowany kryminał. Nie będą się na nim nudzić ani dzieci, ani &lt;a href="http://www.edziecko.pl/rodzice/0,0.html" class="external_link" style="color: rgb(0, 0, 0); text-decoration: none; border-bottom-width: 1px; border-bottom-style: solid; border-bottom-color: rgb(199, 199, 199); font-family: Arial, sans-serif; font-size: 14px; line-height: 19px; "&gt;rodzice&lt;/a&gt; . Ciekawy jest również pomysł, by był on częścią detektywistycznego serialu. Premiera kolejnego odcinka, &amp;quot;Tajemnicy kina&amp;quot;, zaplanowana jest na jesień.</description>
      <author>giraffe@NOSPAM.gazeta.pl</author>
      <category />
      <guid>http://zaczytani.blox.pl/2012/04/Tajemnica-diamentow-w-Teatrze-Miniatura.html</guid>
      <pubDate>Thu, 19 Apr 2012 09:59:53 +0200</pubDate>
    </item>
  </channel>
</rss>


