o książkach dla dzieci i młodzieży

gadżety

piątek, 03 września 2010

Rok rocznie w naszym lesie obchodzimy urodziny Marysi. Najważniejszym punktem rodzinnej imprezy jest gra terenowa - szukanie skarbu (prezentu). Dziecko musi rozwiązać różne zagadki i wykonać zadania (np. powiedzieć jak nazywał się Gdańsk w XIX wieku, z kim walczył Warneńczyk pod Warną, ułożyć limeryki z nazwami miast, które odwiedziła w wakacje, zrobić gwiazdy i takie tam). Następnie musi odszyfrować tajemnicze wiadomości albo odczytać mapę.
W tym roku z okazji dziewiątych urodzin Marysia szukała uszytej przeze mnie laleczki Yumi. Inspirowałam się   literaturą i dokonaniami be.el - autorki bloga książkowego i rycerskich przytulanek.

Mam zlecenia na następne lato. Będzie kolekcja lalek kokeschi.
A swoją drogą mam ochotę na kolejny tom przygód Yumi.

22:50, zefi-rynna , gadżety
Link Komentarze (2) »
piątek, 18 grudnia 2009

Gra planszowa oparta na motywach książki Jacka Dukaja.

Nie będzie łatwo. Trafiając na cenzurę nie możemy się odezwać do końca gry, tracimy kolejkę, bo właśnie wyłączyli prąd, cofamy się, gdy w trakcie zamieszek rozpylono gaz, albo obrywamy pałą od Milipantów – wówczas musimy np. oddać żeton kartki na mięso. Żetony pomagają w grze, w określonych sytuacjach można wymieniać jedne na drugie.

W centralnym miejscu planszy stoi czerwony Pałac Kultury – to wieża Wrońca, do której musi dostać się Adaś, żeby uwolnić tatę. Przygód po drodze nie zabraknie, można wpaść w łapy Członka, spotkać przychylnego Pozycjonistę lub utknąć w kolejce. Opis na kartach pomaga zrozumieć historyczne realia.

Gra nie jest skomplikowana (zalecana od 6 lat, ale przeznaczona raczej dla starszych dzieci), ma żywą szatę graficzną (rysunki wykonał podobnie jak w książce Jakub Jabłoński), mogą w nią grać również ci, którzy nie czytali książki. Byłaby świetna do rodzinnych rozgrywek międzypokoleniowych, gdyby nie to, że raczej nie dostaniemy jej w księgarniach. Powstała w ramach akcji społeczno – edukacyjnej „13 grudnia”. Nigdzie nie znalazłam informacji, gdzie i w jaki sposób będzie dystrybuowana. Wielka szkoda.

sobota, 11 lipca 2009

Listy piszę, kartki wysyłam i czekam na telefon od mojego zucha.

Wakacyjnie. Popedałowałam do księgarni i kupiłam pocztówkę  z naszymi ulubionymi bohaterami literackimi. Są  w Badecie - najlepszej księgarni dla dzieci w mieście. Trochę drogo (5 złotych), ale zuch się ucieszy, prawda?

Niech to dziecko już wraca, nie mam komu czytać wieczorem, nie mam komu zrobić naleśników w niedzielę, nie ma kto mnie rozśmieszać. Tylko tak marudzę. Pettson bez Findusa byłby marudnym skrzywionym staruszkiem, tak, jak ja bez Marysi.

Oczywiście niech nie wraca, tylko się dobrze bawi a czas może niech płynie trochę szybciej.

00:04, zefi-rynna , gadżety
Link Komentarze (1) »
| < Grudzień 2017 > |
Pn Wt Śr Cz Pt So N
        1 2 3
4 5 6 7 8 9 10
11 12 13 14 15 16 17
18 19 20 21 22 23 24
25 26 27 28 29 30 31
Zakładki:
AUTORKI BLOGA
Blog zaczytani w sieci
Blogi nastolatków o książkach
Blogi o książkach
Książkowo
Księgarnie
Oto wydawnictwa, które czasem przysyłają nam egzemplarze recenzenckie
Rysunki, ilustracje
Wydawnictwa, które nie przysyłają nam egzemplarzy recenzenckich
Zaprzyjaźnione