o książkach dla dzieci i młodzieży
Blog > Komentarze do wpisu

Taro Miura "Tokio"

Jeśli macie ochotę na klasyczne grafiki japońskie, odwiedźcie jeszcze dziś lub jutro  Muzeum Narodowe w Warszawie. Jeśli macie ochotę na coś nowocześniejszego, to kupcie książkę Taro Miury "Tokio", która zaspokaja potrzeby estetyczne współczesnych miłośników Kraju Kwitnącej Wiśni.

"Tokio" jest nowoczesną graficznie, świetnie zaprojektowaną książka o mieście i o ludziach. Opowieść o małej Mito, która przed wyprawą z rodzicami do Tokio odpytuje wszystkie okoliczne zwierzęta z tego, jakie jest to miasto. Z odpowiedzi i świetnych ilustracji budujemy obraz pulsującego życiem wielkiego Tokio. Jest w nim miejsce na zwyczajność i wyjątkowość. Autor, jak deklaruje, chciał sam przyjrzeć się swojemu miastu lepiej i uważniej niż na co dzień. Chciał również, żeby czytelnicy spojrzeli wnikliwiej na swoje miejsca na mapie świata, odkryli ich dźwięki, smaki, nadzwyczajności.

Książka edukuje, acz dyskretnie i lekko. To w niej lubimy.

Przyjaciele mojego dziecka są teraz w Japonii. Marysia jest o miesiąc za młoda, żeby pojechać na międzynarodowy zlot skautów - Jamboree  z harcerzami ze swojego szczepu 40WDHiZ. Na pocieszenie dla niej wystawa w Narodowym, ramen na Chmielnej i "Tokio" Taro Miury.

Ta historia dla przedszkolaków nadaje się również na prezent dla nastolatki zafascynowanej kulturami dalekiego wschodu.

Wydawnictwo Tako, 2014, kupiona

piątek, 07 sierpnia 2015, zefi-rynna

Polecane wpisy

Komentarze
2015/08/15 17:12:20
Cześć. Nominowałam cię do LBA. Bardzo by mnie ucieszyły odpowiedzi ;)

krolestwo-ksiazek.blogspot.com/2015/08/3-liebster-blog-award.html
-
Gość: pi3i14, *.dynamic.chello.pl
2015/09/12 12:04:42
Mnie ta książka rozczarowała. Ilustracje przypominają stylistycznie dzieła Pokory czy Stannego z lat 60., więc choć się nam podobały, to nie były odkrywcze. Sam tekst najciekawszy jest w tym, że pokazuje Tokio oczami mieszkańca, więc nie to, co się ogląda jako turysta, ale śmieciarki i zatłoczone miejsce spotkań. Do książki jednak nie wracamy, już wolimy tę o pojazdach, też Miury.
-
2015/10/17 09:57:54
Pomimo tak przychylnych recenzji chyba sobie ją odpuścimy. Zagraca mój stolik kawowy od kilku miesięcy - bo ją zaczęłam i nie mogę skończyć, tak to wygląda :)