o książkach dla dzieci i młodzieży
Blog > Komentarze do wpisu

Gabriel Gay "Czerwony i Zielony"

Czerwony i zielony to ludziki mieszkające w sygnalizatorze, przy skrzyżowaniu. Każdy je zna – jeden zabrania, drugi pozwala. Ale Gabriel Gay widzi w nich nie tylko znaki, uczłowiecza je, dostrzegając ich cechy charakteru: Czerwony jest stanowczy i zasadniczy, natomiast Zielony ma nieco luźniejszy stosunek do rzeczywistości. I to, jak się okaże, będzie miało fatalne skutki. Po kłótni z Czerwonym (powód: skoro nie nadjeżdża żadne auto, to czy można puścić, „nieprzepisowo”, pieska przez skrzyżowanie?) Zielony zejdzie z posterunku i nagle cały porządek drogowy trafi szlag. W mieście zrobi się gigantyczny korek, a Zielonemu będzie grozić poważne niebezpieczeństwo.

Ostatnio mam kłopot z książkami dla dwulatki, za dużo mamy tych dla czterolatki, trudno się przestawić. I wreszcie coś – rzecz estetyczna, dydaktyczna i rozwojowa. „Czerwony i Zielony” w bardzo czytelny, a jednocześnie wciągający (chwilami nawet dramatyczny!) sposób wyjaśnia o co chodzi nie tylko w sygnalizacji świetlnej, ale i w funkcjonowaniu zasad w ogóle. Na szczęście nie ma tu nawet cienia apoteozy zakazów i nakazów, tylko sugestia, że czasami mają sens, bo mogą być formą współpracy. Można tu natomiast znaleźć nieco anarchistyczne mrugnięcie okiem do czytelnika, bo przecież przez swoje nieposłuszeństwo Zielony miał szansę poznać nowego przyjaciela i zobaczyć świat z nieznanej perspektywy. Jest i pochwała przyjaźni, skoro w obliczu dramatu przyjaciela Czerwony bez namysłu porzucił swoje miejsce w sygnalizatorze (nie zapominając jednak o ciążących na nim obowiązkach).

Pod względem estetycznym książka ta ma jakiś szczególny urok. Ilustracje są bardzo komiksowe i jednocześnie klasyczne, stylowe. Tylko kilka barw, bogata kreska, lekki, choć wyrazisty rysunek. Wielkomiejski zgiełk jest tu rzeczywiście sugestywny, a niebo, ciemnobłękitne, o charakterystycznym przedwieczornym blasku, ma wyjątkowy czar (co widać już na załączonej okładce).

Wielka przyjemność i dla dziecka, i dla mnie.

 

Wydawnictwo Widnokrąg 2014, książka kupiona



piątek, 30 stycznia 2015, flamboy

Polecane wpisy