o książkach dla dzieci i młodzieży
Blog > Komentarze do wpisu

India Desjardins "Wigilia Małgorzaty"

Rozmowy z dziećmi o starości do łatwych nie należą. Wiek długo jest pojęciem ze wszech miar abstrakcyjnym. Duży wydaje się starszy o kilka lat brat. Starą nauczycielka po trzydziestce. W pewnym wieku wszyscy poza rówieśnikami są starzy i bardzo starzy.

A jak opowiedzieć im o strachu, który pojawia się w życiu naprawdę starego człowieka i staje się jego najwierniejszym towarzyszem? Jednym z nielicznych, stałych towarzyszy, których nie trzeba odprowadzać na cmentarz w przeciwieństwie do kolejnych przyjaciół? Strachu naprawdę starego człowieka przed wszystkim - pośpiechem, zmęczeniem, nieznanym, obcym, za szybkim, zbyt mocnym. 

Dostaliśmy piękna książkę. Obrazkową, elegancką i oszczędną graficznie. A przy tym mądrą, taką, która może być punktem wyjścia do rozmowy o starości i do lepszego rozumienia starości nawet przez kilkulatków.

Bohaterką jest staruszka Małgorzata, której wigilia nie przypomina tych z reklamy Coca Coli czy barszczu Winiary. Spędza święta samotnie. To jej wybór, którego dokonała ze strachu. Małgorzata boi się otworzyć drzwi obcym ludziom, ale nie przypomina zrzędliwej staruszki, której nic się nie podoba i na wszystko narzeka.  Małgorzata jest łagodną, niezwykłą staruszką, która "tak bardzo bała się śmierci, że w końcu zaczęła się bać życia."

Warto z dziećmi przed świętami przeczytać książkę o Małgorzacie.

Przyznam się, że nie znam w Polsce wielu takich starszych pań. Jest to obraz innego społeczeństwa niż nasze. U  nas, mam wrażenie, rodzina raczej nie uszanowałaby asertywnego postanowienia prababci o spędzaniu Wigilii bez rodziny. Ale jej strach rozpoznaję doskonale, on nieodłącznie towarzyszy starości. Strach, że się nie zdąży do autobusowego wejścia, strach, że ktoś chce oszukać, strach, że będą ciężarem.

2014, Dwie Siostry, dostałam od wydawcy

piątek, 12 grudnia 2014, zefi-rynna

Polecane wpisy