o książkach dla dzieci i młodzieży
Blog > Komentarze do wpisu

Maria Parr "Tonja z Glimmerdalen"

Ta książka, moim zdaniem, mogłaby nosić stempel - dobra skandynawska szkoła literatury dla dzieci. Zwariowane pomysły bohaterki i ich szybkie realizacje przyprawiają o gęsią skórkę niektórych dorosłych mieszkańców wioski (i niektórych rozsądnych czytelników też). 

Maria Parr jest młodą norweską pisarką, którą krytycy szybko okrzyknęli nową Astrid Lindgren a Glimmerdalen jest maleńką wioską położoną wysoko w górach i to skłania nas do poszukiwania tam śladów Bullerbyn.

Pamiętacie, jak Lisa z zagrody Środkowej planowała pożenić wszystkie dzieci w wiosce, żeby razem z przyjaciółmi zostać w Bullerbyn na zawsze? Tonja też nie ma wątpliwości, że w przyszłości obejmie gospodarstwo po tacie i dalej będzie się zajmowała wykotem owiec każdej wiosny. To jest moje miejsce na ziemi - myślą dzieciaki, patrząc na góry. Najpiękniejsze i w ogóle nie nudne. 

Obie wioski są odległe o ponad sześćdziesiąt lat i znaki czasów widać. W książce Astrid Lindgren w każdej zagrodzie w małej wiosce położonej wysoko w górach było co najmniej dwoje dzieci, wszystkie miały oboje rodziców. W Glimmerdalen sześćdziesiąt lat później w całej wiosce jest jedno dziecko, a żadne z dzieci, które się tam pojawiają (choćby na chwilę) nie ma pary rodziców. Nawet Tonja - szczęściara, dużą część roku spędza w domu tylko z tatą, bo mama pracuje nad morzem.

Skandynawscy rodzice (ci z literatury) dalej dają dzieciom dużo swobody i doceniają ich zaradność. Kochają inaczej.  Nie usuwają sprzed nóg dziecka wszystkich kłód, nie rozwiązują wszystkich jego problemów, nie chronią przed całym złem świata. Tonja stanie wobec kłopotów, z którymi nie radzą sobie nawet dorośli. Ma wsparcie, ale przede wszystkim jest to wsparcie jej samodzielności. Ogromna energia, wiara w siebie i pozytywne nastawienie do życia  dadzą jej siłę. Warto o tym przeczytać. Tym bardziej że bohaterowie powieści doceniają wagę narracji - czytają książki (ważna lekturą jest "Heidi" Johanny Spyri), opowiadają różne historie (opowiedziana  historia może być świetnym prezentem). To niezwykłe, jak narracja porządkuje świat, pozwala go lepiej zrozumieć. 

Ta książka jest również o tym.

Wydawnictwo Dwie Siostry, 2013, książkę dostałam od wydawcy

piątek, 03 maja 2013, zefi-rynna

Polecane wpisy

Komentarze
Gość: , *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2013/05/03 21:53:39
tej autorki jest już po polsku bardzo "bullerbynowskie" a jednocześnie bardzo współczesne "Gofrowe serce"