o książkach dla dzieci i młodzieży
Blog > Komentarze do wpisu

George R.R. Martin ilustracje Yvonne Gilbert "Lodowy smok"

Od momentu, gdy ujrzałam "Lodowego smoka" George'a R.R. Martina w zapowiedziach księgarni internetowej, ostrzyłam sobie na niego kły. Niby nie można mieć pretensji do książki, że nie okazała się taka, jak sobie wyobrażaliśmy, a jednak czuję się rozczarowana. 

Rzadko to robię, ale tym razem zacytuję zapowiedź wydawniczą: "Lodowy smok jest od dawna oczekiwaną pierwszą książką dla dzieci w dorobku George'a R.R. Martina, zdobywcy wielu nagród i autora bestsellerowej sagi Pieśń Lodu i Ognia. Ozdobiony pięknymi rysunkami sławnej artystki Yvonne Gilbert Lodowy smok jest niezapomnianą opowieścią o odwadze, miłości i poświęceniu, stworzoną przez jednego z najsławniejszych pisarzy fantasy na świecie."

Jeśli ktoś tak, jak ja, nastawiał się na wielowątkową fabułę i ciekawą, zawiłą akcję, będzie rozczarowany podobnie. "Lodowy smok" George'a R.R. Martina to baśń a nie powieść fantasy. Baśń dla starszych dzieci, bo dość poważna, trochę smutna i nieco brutalna po drodze.  Z tych powodów nie czytałabym jej chyba sześciolatkom, choć to piękna baśń, dobrze wydana, z fantastycznymi smokami narysowanymi przez Yvonne Gilbert. 

Starsze dzieci odkryją jednak, że jest za mało skomplikowana, za szybko się kończy i zbyt błyskawicznie czyta - duża czcionka, mało stron, dużo ilustracji. Może zatem sprawdzi się na początkowym etapie samodzielnego czytania. Jak dla mnie, miejsce tego utworu jest w tomie z baśniami o smokach czy zimach, nie zaś w tych eleganckich twardych okładkach.

niedziela, 11 września 2011, zefi-rynna
Tagi: baśń smoki

Polecane wpisy