o książkach dla dzieci i młodzieży
Blog > Komentarze do wpisu

Lauren St. John "Pieśń delfina"

Czekałam na tę książkę. Sprezentowałam ją  sobie na święto książki. Po zachwycie  "Białą żyrafą" oczekiwania miałam wysokie i "Pieśń delfina" mnie nie zawiodła.

"- Zabawna rzecz z tymi delfinami - mówi do Martin jeden z bohaterów książki - Zauważyłaś, że w ich towarzystwie człowiek nie może przestać się uśmiechać." W tej części przygód spotkają się dzieci i delfiny. Jedni i drudzy będą potrzebować pomocy. Martine, która niedawno ocaliła białą żyrafę z rąk kłusowników i odkryła, że jej przeznaczeniem (zapisanym w pierwotnej, afrykańskiej magii - starej i prosto z buszu) jest niesienie pomocy zwierzętom, staje przed nowym wyzwaniem. Wybiera się wraz z klasą w rejs po Oceanie Indyjskim, by obserwować migrację ławicy sardynek. To ciekawe zjawisko przyrody dostarczy dzieciom i nauczycielom niezwykłych wrażeń. Więcej jednak emocji przysporzy im pogoda. W czasie rejsu statek dostanie się w środek cyklonu, siedmioro dzieci znajdzie się za burtą i... I przecież nie będę Wam opowiadać dalej. Autorka zrobi to lepiej.
"Pieśń delfina" to piękna i poważna przygodówka dla nastolatków. Dla tych przejętych ekologią  - lektura obowiązkowa. Dobry opis nastoletnich emocji. Świeże obserwacje zachowań nastolatka, który musi radzić sobie i z byciem w grupie rówieśniczej i z byciem outsiderem.
Myślę, że nie tylko ja czekam na "Ostatniego leoparda" i "Opowieść słoni". Widziałam po angielsku w Amazonie.
sobota, 01 maja 2010, zefi-rynna