|
o książkach dla dzieci i młodzieży
Blog > Komentarze do wpisu
Cornelia Funke "Smoczy jeździec" Nie jestem osobą pozbawioną wyobraźni, ale kiedy oglądam lot na smoku w 3D, to po prostu czuję wiatr we włosach. Po powrocie z kina, gdzie obejrzałyśmy historię o tym, "Jak wytresować smoka", Marysia zasiadła przy biurku do pracy nad "Smokologią".Wieczorem, ponieważ nie mamy dość podniebnych podróży, czytamy "Smoczego jeźdźca" Cornelii Funke, która pisze, uwierzcie mi, jak w 3D. Bohaterowie książki muszą znaleźć bezpieczne miejsce schronienia dla srebrzystych smoków. Młody smok Lung, koboldka Siarczynka i chłopiec Benn mają mapę zdobytą z trudem, fragmenty wspomnień, dużo zapału i odwagę. Czy to wystarczy, by odnaleźć legendarny Skraj Nieba - dolinę, w której smoczy ród mógłby się schronić przed ludźmi? Podróż ponad Europą, Afryką i Azją już sama w sobie jest niebezpieczna a poszukiwaczom Skraju Nieba stają na drodze groźni przeciwnicy, fałszywi przyjaciele i magiczne przeszkody. To książka drogi, a dokładniej lotu. Po drodze bohaterowie spotykają się ze stworzeniami magicznymi i ludzkimi przedstawicielami świata nauki. Profesor archeologii Barnaba Pąkoburzyński, jego żona również naukowiec, ich przyjaciółka badaczka smoków Subaida Ghalib - to ludzie, którzy wierzą w istnienie magicznego świata, zresztą jak tu nie wierzyć, kiedy się spotyka smoka. Dobra literatura fantastyczna. Porywająca. Może porwać uczniów klas pierwszych, młodsze nastolatki i ich rodziców. Nadaje się dla chłopców. wtorek, 20 kwietnia 2010, zefi-rynna
Tagi:
smoki
|
Ostatnie wpisy
|