o książkach dla dzieci i młodzieży
Blog > Komentarze do wpisu

Antonina Żabińska "Rysice"

To nie jest słodka książka dla małych dzieci o zwierzątkach.
Pierwszy rozdział opowiada o dobrej matce, dbającej o swe młode. Rysica, dba o swoje dzieci,  musi mieć siły, by się nimi opiekować, dość szybko wyrusza na polowanie. Mama czai się, poluje, jak następnie wgryza się w kark jelonka, rozrywa go na strzępy itd. Lubicie Animal Planet? To coś dla Was.
Jak rysie maluchy trafiają do Zoo? Zostają wykradzione przez gajowego pod nieobecność matki zajętej polowaniem. Tu muszę powiedzieć, że Marysia była oburzona. Jak tak można? Rysica wróci i zobaczy, że nie ma jej dzieci? - emocjonowała się bardzo i wracała do tego pytania. 

Dalsza cześć książki, ta, która mi się najbardziej podobała, to opowiadanie o młodych rysiach w domu dyrektorostwa Żabińskich w Warszawskim Ogrodzie Zoologicznym, domu znanego nam z książki o hience Dżolly. Kiedy Antonina Żabińska opowiada o życiu pod jednym dachem z rysiczkami Tufą i Tofi, to mówi jak doświadczony psycholog i kocia dusza jawi nam się jak na dłoni. Autorka potrafi wspaniale opisać niezwykłe kocie zadziwienie światem. Tylko dzieci potrafią jeszcze się tak dziwić.
piątek, 26 lutego 2010, zefi-rynna