o książkach dla dzieci i młodzieży
Blog > Komentarze do wpisu

Cecily von Ziegeser (?) "Plotkara"

W jednym z październikowych  "New Yorkerów" świetny artykuł Rebecki Mead o fabrykowaniu książek dla nastolatek. Smutno mi się  robi, jak to czytam. Stanowczo wolę książki robione ręcznie niż taśmowo.
A tu tak: badania rynku, praca w zespole, napiszemy dla Ciebie książkę jeszcze lepszą niż możesz sobie wyobrazić. Znaczy nie ty, ale większość.
Takim produktem zeszłego sezonu jest "Plotkara". Książka pop o licealistkach z Manhattanu, dziewczętach żyjących od imprezy do imprezy, taki "Seks w wielkim mieście" dla nastolatek. Badania pokazały, że jest zapotrzebowanie na historie o lekko puszczalskich panienkach.
Ale to zeszły sezon. Nowe produkty muszą mieć domieszkę wampira lub kogoś innego nie z tego świata. Piszę produkty, bo przedsiębiorstwa wydawnicze tworzą nie tylko książki. Produkują wszystko, co da się wycisnąć z kolektywnie tworzonej fabuły - filmy, programy tv, gadżety itp.

czwartek, 19 listopada 2009, zefi-rynna

Komentarze
2009/11/19 10:33:03
Mimo to chyba wolę książkę o wampirach, niż puszczających się nastolatkach. Trudno przyznac- jako nastolatka również signełam po Plotkarę, ale tylko (i na szczęście) pierwszą część. Mam ją jeszcze na półce i może sięgnę by sobie przypomnieć co też mnie takiego w tym zafascynowało.
Ostatnio rozmyślałam nad chwilowymi modami na konkretne tematy- to nie jest wcale takie złe!! Mareszcie osoby kompletnie nieczytate chwytają po książki, może nie wysokich lotów, ale jednak! A jak wiadomo, czytanie wciąga...
-
Gość: zefi-rynna, 94.75.123.22*
2009/11/19 11:51:20
i mody są ważne i różnorodność, żeby właśnie sięgnąć i po taką i po zupełnie inne książki i żeby mieć przyjemność czytania