o książkach dla dzieci i młodzieży
Blog > Komentarze do wpisu

Danuta Parlak "Pan Mruczek i mysia rodzina" - ilustrowała Marta Pokorska


Po okładce orzekłabym, że to książka dla maluchów. Nie dajcie się zwieść. Pozorom. Testowałam na ośmiolatce. Słuchała z wypiekami. Sama zaproponowałam czytanie, miałam zamiar przeczytać kawałeczek, niech sobie dalej może sama poczyta, knułam. I co? Nie mogłam się oderwać, jednym tchem przeczytałam na głos sześćdziesiąt stron. Ilustracje rewelacyjne.

BAjka o rodzinie nie byle jakich myszy - myszy z Antykwariatu. Jak przeczytałam, że panna Konstrukcja zakochała się w młodzieńcu z Supermarketu o wdzięcznym imieniu Winter Fresh, dla przyjaciół Łynter, pomyślałam: mezalians i nieszczęśliwe małżeństwo. A tu: oczytani rodzice z Antykwariatu widzą szczerą miłość młodzieńca i równie szczere uczucie własnej córki i zgadzają się na ślub. Łynter choć mieszka w Supermarkecie, gdzie książki się sprzedaje na wagę (!) okazuje się wrażliwą postacią i później w chwili  zagrożenia robi wszystko, co w jego mocy, by ocalić żonę. Znaczy, nie robi wszystkiego, za robotę to musi się wziąć Mruczek, ale Łynter jest poważnie stroskany.

Zacna historia. Mądra. Zabawna. Antyglobalistyczna. Miau.

PS Jedziemy na małe wakacje. Tygodniowa przerwa w blogowaniu.

wtorek, 09 czerwca 2009, zefi-rynna

Komentarze
2009/06/09 13:31:20
Udanego wypoczynku. Mam nadzieję, że też wkrótce gdzieś ruszymy.
-
Gość: zefi-rynna, 89-to2-4.acn.waw.pl
2009/06/09 15:33:09
dziękujemy
-
2009/06/30 20:50:11
Spisuję tytuł i zamawiam do biblioteki. Nawet jeśli tylko ja przeczytam. ;P
-
2009/07/02 17:54:56
podczytuje cichutko od pewnego czasu.
i powolutku tworze kolekcje ksiażek dla mojej pieciomiesiecznej córci.
zaciekawiła mnie powaznie ta pozycja.
intrygujące...
koniecznie musze poznać Łyntera.
pozdrawiam
p