o książkach dla dzieci i młodzieży
Blog > Komentarze do wpisu

Stefan Themerson "Pan Tom buduje dom"

Gdybym miała chłopaka - małego przedszkolaka, to kupiłabym mu książkę o panu Tomie. A zresztą dziewczynce też. Przeczytałam w księgarni nowe wydanie starej książki Stefana Themersona (pierwsze wydanie 1938 rok) z ilustracjami jego żony Franciszki.  W 1946 roku wystawiono w Warszawie sztukę teatralną według tego pomysłu. Na rynku była też wersja książki w komplecie z sześcioma zestawami klocków do budowania domu. Podoba mi się ten pomysł.

"Pan Tom buduje dom" to historyjka o budowaniu domu, o tym jak się go projektuje od fundamentów aż po dach. Tu okazja do przyjrzenia się imieszkaniom zwierząt i budowlom typowym dla różnych kultur.  Dzieci wysłuchają krótkich historii środków kominukacji, zegarów, sposobów oświetlania mieszkań i czerpania wody.

W tej książce bawią nas słowa i ich rytm. Themerson pisze wierszem nowoczesnym nie zwykłą rytmiczną odklepywanką. Ma dar zabawy słowem. Posłuchajcie:


"- Jestem Łebski Tom, zbudowałem dom. A w tym domu nie ma ani jednego zegara,  nigdy nie wiem, która godzina.
- O znajdzie się na to rada - powiedział zegarmistrz i pokazał Tomowi sto pięćdziesiąt zegarków.

I ścienne
bardzo cenne
i ręczne
bardzo zręczne
i takie z dzwonkiem
do budzenia:
Budziki.

I rzekł:
- A jeśli pan chce wiedzieć, która godzina, to proszę spojrzeć tu,
na tarczę,
na małą wskazówkę,
to wystarczy.

A jeśli pan chce poznać czas dokładnie
duża wskazówka pokazuje minuty.

- To bardzo ładnie.
Z jej strony! - powiedział Tom"


Uwielbiam tę frazę: "To bardzo ładnie. Z jej strony." Tom jest pełen galanterii. I pełen radości życia. Z tej radości, zaraz po obejrzeniu domu musi wyściskać architekta, stolarza, ślusarza, murarza, szklarza i kominiarza. Z radości i z wdzięczności. Człowiek, jak czyta też ma ochotę kogoś wyściskać. Zatem ze szczególną dedykacją dla wszystkich, którzy ostatnio remontowali, budowali, wykańczali i użerali się z ekipami majstrów-fachowców.

środa, 20 maja 2009, zefi-rynna