o książkach dla dzieci i młodzieży
Blog > Komentarze do wpisu
Renzo Mosca "Philippe Gratin i Straż nocna"

Posłuchajcie ostatniego zdania z książki: "Dwunastometrowy rekin tygrysi, chory z tęsknoty za swoim panem, cierpliwie pływał tam i z powrotem nieśpiesznie muskając więzienne mury, jakby czekając."
Szczypta poezji, nieprawdaż?
Przed chwilą Philippe Gratin - najsłynniejszy na świecie złodziej skradzionych dzieł sztuki posłał za kratki kolejnego oszusta. Sam uniknął więzienia. Po raz kolejny. O tym jest ta książka. Zaczyna się od kradzieży "Straży nocnej" Rembrandta z muzeum w Amsterdamie. Potem łupem sprytnych złodziei padają diamenty pewnego bogacza. To rzutki umysł Gratina połączy obie sprawy, a odwaga i skuteczność jego ekipy nie pozwolą, by zuchwałe przekręty uszły na sucho.
Sam Gratin to bohater bulwarowy. Jest złodziejaszkiem, ale z tych, których uwielbiamy. Kocha sztukę i piękne kobiety. Kradnie tylko bogatym i złym. Robin Hood, Arsen Lupin, Danny Ocean itd.
Wśród wątków pobocznych rozbawiły mnie rozmowy żarłacza tygrysiego ze śledziami. Przypominają obrazki z terapii odwykowej rekinów z "Gdzie jest Nemo". I szczury. Wielkie Berneńczyki, tresowane, cyrkowe, które kochają ser acz nie gardzą diamentami.
Literatura spod znaku pop. Zrealizowana przez spółkę - kolejne części przygód są pisane przez różnych autorów - zmienia się nazwisko na okładce i styl pisania - bohater jest wspólny.
środa, 06 maja 2009, zefi-rynna