o książkach dla dzieci i młodzieży
Blog > Komentarze do wpisu

Janosch "A w Wigilię przyjdzie Niedźwiedź"

Absurdalnie, że aż miło.
Jeśli chcesz, by Twoje dziecko prostą czytelniczą drogą doszło w wieku nastoletnim do czytania z przyjemnością Rolanda Topora, już dziś przeczytaj mu historię o Wigilijnym Niedźwiedziu. 

Niby miło czytać w czasie adwentu, w książeczce mamy 24 rozdziały po jednym na każdy dzień, lecz mówiąc szczerze,  przy tej dawce absurdu i skrzeczenia rzeczywistości, chyba rzecz drugorzędna, kiedy się to czyta.
Lato tylko wzmocni niedorzeczność.

Nie jest to książka dla przedszkolaków szczególnie młodszych (którzy  uwielbiają Misia i Tygryska z innych książek Janoscha). Marysia dała radę, jak skończyła siedem lat. Zaśmiewała się z Mai Papai - narzeczonej Tygryska i z Kacpra Gadułki, z przebranych za tygrysy aniołków u leśniczyny, z listów z marzeniami do Niedźwiedzia Wigilijnego.

To jakieś szaleństwo - komentowało uśmiechnięte dziecko.

Ci, którzy w tym specyficznym poczuciu humoru potrafią się odnaleźć, znajdą też pogadankę o wartościach nieprzemijających (z adwentem) o pomaganiu słabszym, o wnoszeniu światła w czyjeś życie.
sobota, 25 kwietnia 2009, zefi-rynna

Komentarze
2009/04/26 08:21:47
Bardzo lubimy Janoscha z jego bohaterami. Tej nie znmay jeszcze :)
-
Gość: zefi-rynna, 77-252-113-105.ip.netia.com.pl
2009/04/27 13:26:19
Tomek chyba trochę za mały, ale oczywiście mogę się mylić, dzieci są fascynująco róznorodne
-
Gość: Becia, c43-143.icpnet.pl
2009/04/27 22:12:50
Tak moja już siedmiolatka też słuchała z dużą przyjemnością, czytaliśmy ekspresem w tydzień przed Świętami. A Maja Papaja to jej imienniczka, więc ma do niej wielki sentyment. A czterolatka uwielbia pozostałe, zwłaszcza "Ja ciebie wyleczę" .Pozdrawiam serdecznie :-) www.dzieciak.com/kuba_maja
-
2009/10/30 16:39:28
Przyznam sie , ze kupuje Janoscha sama dla siebie, a ta książeczka jest jedną z moich ulubionych. Oczywiście niektórzy znajomi pukają się w czoło, ale takim zawsze odpowiadam, ze jak byłam mała to nie było akurat tych książek więc nadrabiam zaległości :-)). A tak na poważnie chyba nigdy nie jest się za dorosłym na dobrą książkę dla dzieci.