
Co za książka! Dla dzieci nowoczesnych. Takich, które jeszcze się nie rozczytały i wolą jednak grę komputerową i kreskówki od czytania. Podsuń im tę książkę. Przełkną, łykną lub połkną.
Agnieszka Wiszniewska-Matyszkiel wpadła na całe mnóstwo pomysłów, zgromadziła je wszystkie na małej przestrzeni, a potem wystrzelała z szybkością karabinu maszynowego.
Mnóstwo pomysłów i szybka akcja (dla czytelnika tradycyjnego czytaj po trzydziestce za SZYBKA).
Dobrego diabła znamy doskonale. Spotkaliśmy go np. u Papuzińskiej w książkach o Rokisiu u Pagaczewskiego w "Gospodzie pod Upiorkiem". Drużyna Fundacji to współpracujące z Dobrym Diabłem Baltazarem czarownice, bazyliszki, chochliki, mówiące koty, pingwiny, zwykłe niezwykłe dzieciaki. Walczą o różne wielkie sprawy. O świat bez przemocy, o uczciwie rozdzielaną pomoc humanitarną dla krajów Afryki, o czystość na naszej zanieczyszczonej planecie..., Walczą ze złymi diabłami, mafią, głodem na świecie, przestępcami, nieuczciwymi politykami, śmieciami, skorumpowanymi sędziami... Do walki wykorzystują tradycyjne czary, miotły, rozciągliwość i wielowymiarowość czasu, zakrzywienia w czasoprzestrzeni, komputery, środki multimedialne, Internet, badania naukowe...
Bardzo współczesna książka. Z sympatycznymi ilustracjami Daniela de Latour.
Autorka mruga okiem Behemota do dorosłych czytelników, którzy czytali "Mistrza i Małgorzatę".