|
o książkach dla dzieci i młodzieży
Blog > Komentarze do wpisu
Georgie Adams i Emily Bolam "Trzy małe królewny"![]() Każda dziewczynka, no prawie każda dziewczynka, przechodzi jak przez ospę wietrzną przez etap uwielbiania różowego koloru. Często chce wtedy nosić tiule, koronę na głowie i skrzydła u ramion i koniecznie mieć kucyka. Idealna książka na tę porę to "Trzy małe królewny" duetu Georgie Adams i Emily Bolam. Mimo różowej okładki, ilustracje w środku nie są mistrzostwem różowego kiczu, są kolorowe, oryginalne, niespokrewnione z Disneyem. Przygody Nasturcji, Lewkonii i Malwy są ciekawe, oczywiście myślą one o strojach i balach, ale też potrafią mimochodem uratować królestwo przed zniknięciem w wielkiej chmurze dymu. Nie jest to książka, którą się dobrze czyta rodzicom, jest w dużej mierze obrazkowa, za dużo jest chaosu na stronie, różne kroje czcionek, różne typy tekstu (komiks i zwykła narracja). Dzieciom sprawia mnóstwo radości. Odkąd Mary nauczyła się składać litery w słowa, przy takich książkach mówię, że może sobie sama czytać. Wysłuchałam wieczorami całych 88 stron "Trzech małych królewien" i jest to książka, przy której Mary nabrała wprawy w czytaniu. Nawet pisma w kroju zbliżonym do pisanego ręcznie. Nie mogę jej niestety polecić każdej dziewczynce na pierwsze samodzielne czytanie. Z uwagi na natłok elementów na stronie nie jest z pewnością to książka dla dzieci z grupy ryzyka dysleksji, im chaos i zmiany kroju czcionki uniemożliwią czytanie. Można ją przeczytać młodszym dziewczynkom. Przedszkolakom. Podobnie jak dwie inne książeczki z serii "Trzy małe piratki" i "Trzy małe czarodziejki". Ja mogę ich wysłuchać w ostateczności. sobota, 07 marca 2009, zefi-rynna
|
Ostatnie wpisy
|