o książkach dla dzieci i młodzieży
Blog > Komentarze do wpisu

Cornelia Funke "Greta i Sówka. Wakacje pod psem"

Są takie dzieci, które zawsze wybiorą animal planet zamiast disney channel. A Rezydencja surykatek zawsze będzie im bliższa niż, dajmy na to, Barbie z Jeziora łabędziego.
To są dzieci, które uwielbiają zwierzęta.
Moja Marysia, tak jak Greta marzy o tym, żeby mieć zwierzaka. Na przeszkodzie Grecie staje regulamin wuja Edwarda (punkt 4. Nie wolno trzymać w mieszkaniu zwierząt, które nie mają piór). Marysia ma alergię na sierściowce.  Książka o Grecie i jej kuzynce Sówce (przesądnej okularnicy) ją zachwyciła.
Pomysł na miłe spędzenie wakacji bohaterki książki mają taki: Jeśli nie możesz mieć czworonoga, to możesz przynajmniej zająć się wyprowadzaniem na spacery obcych psów. Za pieniądze. Fajne w tej historii jest to, że wyprowadzanie psów to nie jest  bajka czy inny raj. Raczej bąble na nogach i różne drobne przykrości (nagłe ciągnięcia za smycz, psie gonitwy, bitwy o smakołyki) czy upokorzenia (wielka psia kupa na podjeździe rezydencji). Jest też psia miłość oczywiście i dobre zakończenie. Wuj Edward kapituluje w obliczu swojej miłości i Greta może zatrzymać znalezioną na spacerze w lesie sunię Lunę.

Książkę napisała Cornelia Funke, autorka znakomitych powieści dla młodzieży: Króla złodziei, Smoczego jeźdźca, Atramentowej krwi. Wymieniłam dzieła. Historia o Grecie i Sówce nie jest jakimś wielkim dziełem - to zgrabna opowieść obyczajowa spod znaku psa dla uczniów z pierwszych klas. Dobra książka dla ośmioletnich fanów animal planet.
niedziela, 15 marca 2009, zefi-rynna

Komentarze
2009/03/17 13:21:00
Mój synek woli oglądać Discovery niż Disney ;-)
-
2009/03/20 15:46:56
Zwrócę uwagę na tę ksiązkę. U nas "Rezydencja surykatek" też sie kiedyś cieszyła ogromnym zainteresowaniem ;-) Szkoda, że nie ma w tej chwili w TV odpowiednika niegdysiejszego "Zwierzyńca"...