o książkach dla dzieci i młodzieży
Blog > Komentarze do wpisu

Martin Widmark "Biuro detektywistyczne Lassego i Mai. Tajemnica hotelu."

Kryminał Martina Widmarka dla najmłodszych czytających. Jeden z pierwszych w serii popularnej w Szwecji i popularyzowanej w Polsce przez Wydawnictwo Zakamarki. Książka bardzo ładnie wydana, w twardej oprawie, z rozśmieszającymi ilustracjami Heleny Wilis (kreska, jak lubię).

Akcja.

Zagadkowe zniknięcie horrendalnie drogiego psa niezwykle rzadkiej rasy. Kto mógł maczać w tym palce? Młodzi detektywi Maja i Lasse mają trudne zadanie. Aż cztery osoby miały motyw, by popełnić przestępstwo i wszystkie zachowują się podejrzanie.

Dla czytającego dziecka to świetne ćwiczenie na myślenie, samo może, jak detektyw zastanawiać się, o czym świadczy zachowanie podejrzanych. Marysia była podekscytowana czytaniem i roztrząsaniem motywów. Ale obie mamy wrażenie, że książka kończy się za szybko. I jak na książkę na połknięcie przydałoby się też jej broszurowe, tańsze wydanie. Wiem, że nie będzie tak piękne, ale bardziej dostępne (w planach 16 tomów, kiedy przeliczam i za każdy mam zapłacić ponad dwadzieścia złotych, to nie wiem). Twarda oprawa jest zaletą książek dla najmłodszych, tym siedmioletnim można już zaufać, że nie zaślinią, inna sprawa to ta, że kryminału nie da się czytać 100 razy, bo zagadka została rozwiązana. Książka jest za prosta, żeby ją zaczytywać bez końca. W broszurowym wydaniu Mary mogłaby kolekcjonować serię - ona oczywiście chce mieć wszystkie części, ja myślę raczej o wypożyczeniu ich z biblioteki, na taki jeden haps.

Książka jest rekomendowana dla dzieci wprawiających się w nauce czytania. Jej atuty to duże litery, wciągająca akcja. Jednak, niech będzie, żem drobiazgowa, nie nazwałabym łatwym czytanie wszystkich szwedzkich  i nie tylko szwedzkich nazwisk (np. Riita Heijalainen, Ronny Hazelwood, Rune Andersson, Pierre Chaloppes) dodatkowo w tym tomie trudne nazwy odmian jabłek (Gravenstein, Champion, Granny-Smith, Jonatan). Zacina się na nich nawet w miarę wprawiony w czytaniu ośmiolatek. To taka mała uwaga.
czwartek, 12 marca 2009, zefi-rynna

Polecane wpisy

Komentarze
2009/03/15 14:36:19
Czytaliście "Róże Pani Cherrington"? Kryminał dla młodszych i starszych, jeden z moich ulubionych.
-
Gość: zefiryna, *.acn.waw.pl
2009/03/15 22:22:21
zapisuję do przeczytania, ale dlaczego pachnie mi to jakąś starocią (?) nie żebym była przeciw starociom
-
Gość: emka1216, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2009/03/16 19:12:20
Staroć, ale całkiem miło się czyta i bardzo wspólczesnie napisany poprawiam tytuł Róże pani Cherington, autor Craig Rice